Dlaczego warto kupować u lokalnych dostawców?

Zbiory i żniwa mają się ku końcowi, a stragany uginają się pod ciężarem świeżych owoców i warzyw. Przy okazji Dnia Polskiej Żywności, który obchodzimy 25 sierpnia zastanawiamy się czy warto kupować u lokalnych dostawców? Jak korzysta na tym polska gospodarka? I czy lokalnie znaczy ekologicznie?

Co mówią badania?

Według firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton, z każdego złotego wydanego na produkt wytworzony w Polsce przez przedsiębiorstwo z polskim kapitałem, 79 groszy pozostaje w rodzimej gospodarce. Polski producent płaci podatki w Polsce, zatrudnia lokalnych pracowników i współpracuje głównie z polskimi dostawcami. W przypadku, gdy decydujemy się na wyrób zagraniczny, do polskiego budżetu trafia tylko 25 groszy w formie podatku VAT. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Ekonomicznie

Tomasz Wróblewski z grupy Grant Thornton twierdzi, że gdyby polski konsument o 1% częściej wybierał lokalne produkty zamiast zagranicznych, w Polsce każdego roku pozostawałoby 6,6 miliardów złotych więcej niż obecnie. Kwota ta stanowi ponad jedną trzecią wydatków budżetu państwa na szkolnictwo albo dwie trzecie kosztów utrzymania Policji.

Ekologicznie

Sięgając po produkty lokalne nie tylko wspieramy polskich rolników i przedsiębiorców, ale także redukujemy ślad węglowy o 7%. Jak podaje Onet, jeden produkt spożywczy zakupiony w supermarkecie pokonuje 2400 kilometrów z farmy lub gospodarstwa zanim trafi na nasz talerz. Transport do supermarketów odpowiada za emisję 11% gazów cieplarnianych związanych z procesem produkcyjnym żywności. 

Innowacyjnie

Małe sklepiki, warsztaty, stragany i punkty usługowe konkurują ze sobą o klienta na niemalże równych zasadach. Zdrowa konkurencja pobudza innowacyjność i kreatywność lokalnych twórców i przedsiębiorców. Jest to bardziej przyjazna dla środowiska alternatywa dla wielkich międzynarodowych marek, których szyldy widzimy niemalże w każdym miejscu na świecie.

Źródło: onet.pl