Wiadomości OZE Dopłata „Mój prąd”. Ilość wniosków wynosi już prawie 4 tysiące 08 listopada 2019 Wiadomości OZE Dopłata „Mój prąd”. Ilość wniosków wynosi już prawie 4 tysiące 08 listopada 2019 Przeczytaj także Fotowoltaika Solarna prognoza pogody. Złe wieści dla prosumentów w Polsce na pierwszą połowę roku Najczęściej sprawdzaną prognozą pogody jest ta dotycząca warunków atmosferycznych na najbliższe godziny lub dni. Tego typu dane obejmują zazwyczaj sumę opadów, temperaturę, wiatr i poziom zachmurzenia. Tymczasem dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych powstają również prognozy dotyczące warunków słonecznych, które pozwalają z większą dokładnością oszacować produkcję energii w nadchodzącym roku. OZE Przyszłość kryptowalut może być zielona? Ustawa Kryptowalutowa a energetyka Na początku grudnia br. prezydent Karol Nawrocki po raz kolejny wykorzystał swoje prawo weta na „Ustawie Kryptowalutowej”, która miała regulować rynek wirtualnych środków płatniczych. Oficjalnie przedstawionym powodem weta, który blokuje m.in. implementację unijnych przepisów, jest zbytnie rozbudowanie przepisów, co miałoby doprowadzić do „nadregulacji”. W cieniu politycznej awantury umyka jednak kluczowy wątek: ekologia. Polacy złożyli już prawie 4 tys. wniosków o dopłatę w programie „Mój prąd”, a rząd wypłacił ponad 18 mln zł. Czy boom na fotowoltaikę się utrzyma? Reklama Kto może skorzystać z dofinansowania? Każdy właściciel lub współwłaściciel nieruchomości, który wyrazi chęć założenia instalacji fotowoltaicznej o mocy 2-10 kW i zgłosi się do operatora sieci dystrybucyjnej o podpięcie do niej prądu. Wnioski o dopłatę „Mój prąd” można składać w siedzibie NFOŚ lub przez stronę gov.pl. Boom na fotowoltaikę trwa, Polacy z chęcią składają wnioski. Z najnowszych danych wynika, że złożono ich już prawie 4 tys., a rząd wypłacił łącznie ponad 18 mln zł. Z kolei Polskie Sieci Energetyczne poinformowały, że w kraju zainstalowana moc PV przekroczyła już pierwszy gigawat. W większości są to moce, które pochodzą z mikroinstalacji fotowoltaicznych. Czy nadszedł wreszcie czas, w którym Polacy przekonali się do czerpania czystej energii ze słońca? Na to wygląda. Prosumenckie rozwiązania oznaczają dużo niższe koszty za energię, są też proekologiczne. Niemcy liderem OZE W porównaniu do naszych zachodnich sąsiadów wciąż zostajemy trochę w tyle. Niemcy przekroczyli pierwszy gigawat w 2004 roku. Jest to wynik, który dają głównie farmy fotowoltaiczne, ale indywidualni właściciele też dokładają swoje moce. Z najnowszych danych niemieckiego think tanku Agora Energiewende wynika, że prawie 1/3 całego prądu pochodzącego z OZE (w 2018 roku było to 226 TWh) produkują niemieccy prosumenci. Niemiecki rząd wprowadził dopłaty rządowe na fotowoltaikę już w roku 2000. – Niemiecki rząd wydaje krocie na dopłaty do odnawialnych źródeł, ale w dużej mierze finansują je odbiorcy pobierający prąd z sieci – mówi „Gazecie Wyborczej” Inga Rovbutas z Initiative Wohnungswirtschaft Osteuropa (IWO), organizacji pozarządowej promującej ekologiczne rozwiązania dla budownictwa. – Stawka w firmach energetycznych jest bardzo wysoka – ok. 46 eurocentów za kWh. Z kolei koszt prądu z mikroinstalacji PV to ok. 10 eurocentów za kWh i to tylko do czasu, aż inwestycja całkowicie się zwróci, więc dla Niemców to jest bardzo opłacalne – wskazuje. Fotowoltaika na blokach NFOŚ liczy na to, że także Polacy, którzy mieszkają w budynkach wielorodzinnych, przekonają się do paneli fotowoltaicznych. – Z naszych wyliczeń wykonanych na os. Winogrady w Poznaniu wynika, że inwestycja w panele fotowoltaiczne na potrzeby części wspólnych w 15-piętrowych budynkach zwraca się już po sześciu latach – mówi Piotr Woźny, szef NFOŚiGW. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.