Duży postęp Turcji w fotowoltaice. Liderem energetycznym nadal węgiel

W minionym roku w Turcja zwiększyła moc instalacji fotowoltaicznych aż o 2,4 GW. Rola energii słonecznej w tureckim miksie energetycznym wciąż jednak pozostaje marginalna. Dominacja nadal leży po stronie węgla. Co więcej, turecki rząd jest z tego zadowolony.

Według danych opublikowanych przez turecką spółkę Electricity Transmission Company (TEIAS), w 2018 roku w kraju zainstalowano panele fotowoltaiczne o imponującej mocy 2416 MW. Tym samym łączna moc tureckich instalacji fotowoltaicznych przekroczyła 5 GW.

Z danych TEIAS wynika, że w styczniu 2018 wybudowano nowe instalacje o łącznej mocy 1,5 GW. Kolejne 500 MW zostało dodane w następnym miesiącu, a jedynie około 500 MW więcej zostało zainstalowanych w ciągu kolejnych 10 miesięcy.

Zarówno w roku ubiegłym, jak i 2017, nowo zainstalowana moc fotowoltaiczna została dodana głównie w małym, nielicencjonowanym segmencie rynku, obejmującym projekty o mocy poniżej 1 MW każdy. Takie macierze są często instalowane razem w klastrach.

Niestety, dominacja w produkcji energii w Turcji nadal należy do węgla. Jego udział w miksie energetycznym, według oficjalnych danych, wzrósł w zeszłym roku do 38% z 33% w 2017 r. Minister energetyki i zasobów naturalnych Turcji, Fatih Donmez, poinformował na Twitterze, że w 2018 r. wydobycie krajowego węgla osiągnęło rekordowy poziom 101,5 mln ton. Tureccy politycy nadal postrzegają węgiel jako filar bezpieczeństwa energetycznego.

Według danych zebranych przez Agencję Anadolu, energia słoneczna, energia geotermalna, bioenergia i olej opałowy dodały w ubiegłym roku zaledwie 4% do tureckiego miksu elektroenergetycznego. Energetyka wodna i wiatrowa stanowiły w tej wartości odpowiednio 20,32% i 6,75%.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: