Wiadomości OZE Ekwadorscy Indianie ochronili las Amazonii! 23 maja 2019 Wiadomości OZE Ekwadorscy Indianie ochronili las Amazonii! 23 maja 2019 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Pozytywne wieści napłynęły w tym tygodniu z Ekwadoru: plemię Waorani wygrało spór z rządem, który chciał przeznaczyć las Amazonii pod wydobycie ropy naftowej. To wzorcowy przykład na to, że nawet mała lokalna społeczność może sprzeciwić się niszczeniu środowiska naturalnego. Reklama Ekwadorski sąd w mieście Puyo przyznał rację plemieniu Waorani, zablokowując wejście koncernu naftowego na teren lasu Amazonii. W myśl prawa ziemie przez nich zamieszkiwane będą objęte ochroną. Wygrana nie była oczywista, dlatego trzeba potraktować ją jako duży sukces i inspiracje. Po pierwsze – zgodnie z prawem to, co znajduje się w gruncie, należy do skarbu państwa. Po drugie – spory z rządem, a tym bardziej z korporacjami, są często z góry przegrane. W tym wypadku było inaczej, przedstawiciele rządu nie wzięli bowiem pod uwagę wszystkich czynników. Jak Waorani ochronili las? Plemię powołało się na konstytucję Ekwadoru, zgodnie z którą rdzenna ludność ma „niezbywalne, niewyodrębnialne i niepodzielne prawo do utrzymywania własności ziem przodków i uzyskania bezpłatnej ochrony prawnej tej własności”. Najważniejszy dokument państwowy w planach ekspansji nakazuje uwzględnienie oddziaływania na środowisko a także konsultacje z lokalną społecznością. I w tym ostatnim aspekcie rząd popełnił „niedopatrzenie”. Indianie udowodnili, że podczas spotkania w 2012 roku zostali oszukani. – Dzisiaj chroniliśmy nasz las przed odwiertami naftowymi, chroniliśmy naszą wodę przed zanieczyszczeniem, chroniliśmy nasze dzieci przed chorobami – cieszył się po ogłoszeniu wyroku rzecznik Waorani, Oswando Nenquimo. Sąd nakazał rządowi przeprowadzenie nowych konsultacji z zastosowaniem standardów ustanowionych przez Międzyamerykański Trybunał Praw Człowieka. Pozew przeciwko Ministerstwu Energii i Nieodnawialnych Zasobów Naturalnych, Sekretarzowi ds. Wydobywania Węglowodorów oraz Ministerstwu Środowiska trafił do sądu na początku bieżącego roku. Było o co walczyć – sprawa rozchodzi się o 180 tys. hektarów, które podzielono na 13 bloków i wystawiono na aukcję. W Ekwadorze krąży mit o plemieniu Szuarów, które pochłonęło wszystkie zasoby. Nunkui, Matka Ziemia dała im jeszcze jedną szansę, obdarowując jedzeniem, ale nie potrafili jej wykorzystać. Dlatego ziemia z powrotem pochłonęła plony. Waorani nie popełnili podobnego błędu. Udowodnili, że są godnymi potomkami swoich przodków. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.