Elektrykiem przez Afrykę, czyli Electric Explorer African Challenge 2018

Pojazdy elektryczne pokonują kolejne bariery – dzięki stosowaniu wydajniejszych baterii można nimi pokonywać coraz dłuższe trasy. Dobrym tego przykładem jest wyprawa Electric Explorer, a o jej szczegółach opowiedział inicjator i podróżnik, Arkady Paweł Fiedler.

 

W 2018 r. tym oto Nissanem Leafem pierwszej generacji przemierzyłem kontynent afrykański, z Kapsztadu do Europy i później jeszcze kawałek, [łącznie] 2 tys. 100 km przez Europę. Odcinek afrykański to było 14 krajów, które odwiedziłem po drodze, przejeżdżając w sumie 15 tys. 176 km. Dojechałem na kołach, samochód się sprawdził, właściwie całą trasę pokonał o własnych siłach ze mną za kierownicą oczywiście. Nie był holowany, nie był naprawiany, po drodze nic się nie zepsuło, udało mi się go 100 razy naładować podczas tych 97 dni podróży, 100 razy na drodze go ładowałem, nie zawsze do pełna”, powiedział Arkady Paweł Fiedler.

Celem wyprawy Electric Explorer African Challenge 2018 było promowanie elektromobilności oraz testowanie w ekstremalnych warunkach elektrycznego modelu Nissana. Co ważne, wybrany egzemplarz pojazdu Nissan Leaf nie był w żadnym stopniu przerabiany na potrzeby tak dalekiej podróży – ekspedycja miała pokazać, jak zachowa się typowy Leaf, zakupiony w zwyczajnym salonie samochodowym.

Arkady Fiedler samochodem w 100% elektrycznym zamierza przebyć całą Afrykę

Podróżnik podkreśla, że ze względu na konieczność sukcesywnego napełniania baterii jednym z najważniejszych elementów wyprawy było właściwe zaplanowanie trasy. Mimo to podczas ekspedycji zdarzały się momenty, w których trzeba było improwizować i wyciskać z baterii maksymalną żywotność. „Dystanse bywały ogromne, bo nierzadko przekraczały deklarowany zasięg tego samochodu. Musiałem nie raz pokonywać 270 km na jednej baterii, a rekord trasy to było 278 km na baterii i to jeszcze drogą, która się wznosiła, co było jeszcze trudniejsze do osiągnięcia w tym samochodzie”, zauważył Fiedler.

Pokłosiem wyprawy są spotkania, na których podróżnik dzieli się ze słuchaczami swoimi wrażeniami na temat wyprawy i korzyściami płynącymi z podróżowania elektrycznym samochodem. Oprócz tego Fiedler pracuje również nad książką i filmem dokumentalnym, realizowanym przy pomocy operatora Alberta Wójtowicza. „Przywieźliśmy fajny materiał i chcę stworzyć taki krótki, 45-minutowy dokument opisujący to wyzwanie, samą podróż oraz te miejsca, do których docieraliśmy. Chcę skupić się nie na Afryce, ale na samej podróży, na elektryku i wyzwaniach, które mi tam towarzyszyły”, podsumował Arkady Paweł Fiedler.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!