Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Emisje CO₂ z torfowisk. Jak zarządzanie wodą zmienia rolnictwo w Norwegii?

Emisje CO₂ z torfowisk. Jak zarządzanie wodą zmienia rolnictwo w Norwegii?

Torfowiska należą do najważniejszych naturalnych magazynów węgla na świecie. Gdy jednak są osuszane pod uprawy, zaczynają emitować CO₂ zamiast go magazynować. Badania z północnej Norwegii pokazują, że prostym sposobem na ograniczenie emisji może być podniesienie poziomu wód gruntowych.

925x200 6
Reklama

Naturalne magazyny CO₂

W naturalnym stanie torfowiska są silnie nawodnione i ubogie w tlen. Dzięki temu szczątki roślin rozkładają się bardzo wolno, a węgiel przez tysiące lat pozostaje związany w glebie. Problem pojawia się wraz z osuszaniem gruntów pod rolnictwo. Dopływ tlenu przyspiesza rozkład materii organicznej i uwalnianie gazu, który wcześniej był bezpiecznie zmagazynowany. 

Naukowcy z Norweskiego Instytutu Badań nad Bioekonomią (NIBIO), prowadząc dwuletni eksperyment w dolinie Pasvik – na jednym z najbardziej na północ położonych uprawianych torfowisk świata – testowali różne poziomy wód gruntowych, dawki nawozów oraz częstotliwość koszenia. Automatyczne czujniki przez cały sezon mierzyły emisje trzech kluczowych gazów cieplarnianych: CO₂, metanu i podtlenku azotu.

Większe nawodnienie – mniejsze emisje

Podczas badań naukowcy zauważyli, że gdy torfowisko było silnie odwodnione, emisje były wysokie – porównywalne z innymi rolniczymi torfowiskami w Europie. Jednak podniesienie poziomu wód gruntowych do 25-50 cm pod powierzchnią gleby znacząco ograniczyło emisje CO₂, przy jednocześnie niskich emisjach metanu i podtlenku azotu. W niektórych warunkach pole nawet pochłaniało więcej CO₂, niż emitowało.

Efekt ten jest szczególnie widoczny w chłodnym klimacie północy. Niskie temperatury spowalniają aktywność mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład torfu, a długie letnie dni sprzyjają fotosyntezie. Badacze zauważyli jednak, że po przekroczeniu około 12°C w glebie tempo rozkładu rośnie, co oznacza, że ocieplenie klimatu może osłabić pozytywne działanie wysokiego poziomu wody. Analiza praktyk rolniczych pokazała, że nawożenie zwiększyło plony bez wyraźnego wzrostu emisji. Większe znaczenie miała natomiast częstotliwość koszenia – częste zbiory oznaczają wynoszenie z pola związanego węgla. Coraz częściej wskazuje się więc na paludikulturę, czyli uprawę roślin przystosowanych do terenów podmokłych bez konieczności osuszania torfowisk.

Potencjał dla rolnictwa przyszłości

W Polsce torfowiska stanowią około 2-3% powierzchni kraju, ale gromadzą znaczące ilości węgla organicznego. Duże obszary zostały historycznie osuszone pod rolnictwo i osadnictwo, co przyczyniło się do emisji gazów cieplarnianych i degradacji siedlisk. W ostatnich latach rośnie zainteresowanie ich rewitalizacją – m.in. poprzez przywracanie naturalnego poziomu wód i prowadzenie działań ochronnych w parkach narodowych oraz obszarach Natura 2000. Projekty pilotażowe oraz doradztwo rolnicze coraz częściej uwzględniają odtwarzanie warunków wilgotnych, a Strategia Ochrony Torfowisk wskazuje nawodnienie jako instrument ograniczenia emisji i poprawy retencji wodnej.

Badania z północnej Norwegii pokazują, że odpowiednie zarządzanie wodą może przekształcić torfowiska rolnicze z istotnego źródła emisji w element rozwiązania klimatycznego. W czasach poszukiwania skutecznych i stosunkowo prostych działań redukujących emisje, przywracanie wyższego poziomu wód gruntowych może okazać się jednym z istotnych narzędzi w rolnictwie przyszłości.

Zobacz też: Azotany z rolnictwa zanieczyszczają polskie wody. NIK krytykuje system kontroli

Źródła: Norwegian Institute of Bioeconomy Research, lasy.gov.pl, europe.ue

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.