fotowoltaika w USA

Energia słoneczna odpowiadała za 2% generacji energii elektrycznej w USA

Donald Trump dał się poznać jako zwolennik konwencjonalnych źródeł, m.in ropy i węgla. Dlatego wiele osób było przekonanych, że OZE nie będzie rozwijać się tak intensywnie, jak do tej pory pod rządami Republikanów. Statystyki pokazały jednak, że obecność czystych źródeł energii w amerykańskim mikście energetycznym ciągle wzrasta.

Z raportu udostępnionego przez Amerykański Departament Energii jasno wynika, że dobrze mają się nie tylko wiatraki, lecz również energia uzyskiwana z paneli PV. W 2017 wygenerowana ilość energii z zielonych źródeł wzrosła o 40,5% względem poprzedniego roku. A energia słoneczna stanowiła 1,9% miksu energetycznego kraju. Oznacza to niemal dwukrotny wzrost w porównaniu do 2015 roku.

Mimo to prezydentura Trumpa zahamowała rozwój OZE w USA, który potencjalnie mógłby być dynamiczniejszy.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

You May Also Like

Rząd wystraszył się Unii i zmienił zdanie. Będą wiatraki i dekarbonizacja

Starsi Czytelnicy pamiętają pewnie zabawę z dawnego „Przekroju” pod tytułem „Wytęż wzrok i znajdź x szczegółów, którymi różnią się oba rysunki”. Wytężyliśmy się maksymalnie i poszukaliśmy różnic pomiędzy Krajowym Planem na Rzecz Energii i Klimatu przesłanym Brukseli oraz Polityką Energetyczną Państwa 2040 przeznaczoną na użytek krajowy. Okazało się, że w kilku punktach istotnie się różnią.

Codzienny raport smogowy – 17.01.

Pogoda się uspokoiła, czyżby to zwiastowało powrót smogu? Na mapie coraz mniej zielonych punktów. W poniedziałek wystartował Wrocławski Indeks Powietrza, jest to odpowiedź na apel Dolnośląskiego Alarmu Smogowego w sprawie informowania mieszkańców o prawdziwej skali zagrożeń w obszarze jakości powietrza. Niecierpliwie czekamy na bardziej restrykcyjne normy dla całego kraju.