Solarne dachówki mogą być tańsze niż tradycyjne pokrycie

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy interesują się solarnym pokryciem dachowym od Tesli. Firma Muska właśnie podała ceny swoich fotowoltaicznych dachówek. Kosztować mają „zaledwie” 21,85 dolara za stopę kwadratową. To około 895 zł/m2.

Jak wskazuje Tesla, ma to być cena o 20% mniejsza niż w przypadku klasycznego pokrycia dachowego, o ile uwzględnimy oszczędności w zużyciu energii elektrycznej i ewentualne państwowe dopłaty. Wyliczenia te wykonano dla rynku amerykańskiego – prześledziliśmy i sprawdziliśmy, jak mogą przełożyć się na nasze polskie warunki.

Solar Roof, produkowany przez Teslę, wykonany jest z grubego szkła przykrywającego substrat fotowoltaiczny. Jest to zamiennik tradycyjnych pokryć dachowych – dachówek. Z poziomu parteru wygląda jak zwykły dach, chociaż jest czymś więcej niż tylko dachem – w rzeczywistości jest instalacją fotowoltaiczną.

Póki co Tesla w swojej ofercie dostępne ma dwa rodzaje swoich fotowoltaicznych dachówek. Pierwsze to ciemne, niemalże czarne, teksturowane moduły, a drugie to gładkie, szare dachówki. Jedne i drugie wyglądem najbardziej, spośród klasycznych pokryć dachowych, przypominają łupek.

Tesla odpowiedzialna jest za cały proces instalacji dachówki. Firma przysyła swoich monterów zakładających to pokrycie. Montaż całego dachu w tym systemie zajmować ma od pięciu do siedmiu dni.

Jak podawał, jeszcze przed ujawnieniem cen dachówek, Consumer Reports, aby dachówki Tesli były opłacalne w instalacji, powinny kosztować poniżej 24,5 dolara za stopę kwadratową. Producent poszedł krok dalej w staraniu się, by nawiązać konkurencję z klasycznymi pokryciami dachowymi. Oprócz atrakcyjnej ceny, firma zaoferowała swoim klientom (w teorii) dożywotnią gwarancję na dachówki, jak robi wiele innych podmiotów produkujących pokrycia dachowe.

Oferujemy najlepszą gwarancję w całym sektorze – na całe życie Twojego domu albo do końca świata. Co przyjdzie szybciej – deklaruje przedstawiciel Tesli. Strona internetowa Tesli jest jednak już bardziej powściągliwa i pisze o „jedynie” 30-letniej gwarancji na odporność na warunki pogodowe, jak i nieprzerwanej produkcji energii elektrycznej.

Consumer Reports swoją analizę przeprowadziło z założeniem, że system będzie użytkowany przez 30 lat. W wyliczeniach nie uwzględniono państwowych dopłat itp., bo te zależne są od regionu.

Solarne dachówki – wytrzymałość

Jedną z dodatkowych zalet dachu Tesli jest fakt, że jak zapewnia producent, dachówki te są wytrzymalsze od klasycznych. Jest to istotne w miejscach, gdzie wieją silne wiatry, często są burze czy opady gradu. Wytrzymalszy dach oznacza mniejszą konieczność jego napraw. Solarne dachówki spełniają wymagania najwyższej klasy norm dotyczących odporności na grad (klasa 4 ANSI FM 4473), wiatr (klasa F ASTM D3162) czy na ogień (klasa A UL 790).

Nabywcy Solar Roof otrzymają w zestawie także Powerwall 2.0 – magazyn energii od Tesli, zintegrowany z inwerterem. Dzięki temu dom z tego typu instalacją może funkcjonować w pełni poza siecią przesyłową. Koszt Powerwalla i jego instalacji pomijamy w wyliczeniach, jako stosunkowo mały w porównaniu do uzyskiwanych oszczędności.

Cena zakupu fotowoltaicznych dachówek

Dla uproszczenia obliczeń przyjmijmy dach o powierzchni około 250-275 m2. Jak wylicza Consumer Reports, w USA pokrycie takiego dachu kosztuje od 16 tysięcy dolarów (papa) do 45 tysięcy dolarów (łupek). W Polsce dach o porównywalnej powierzchni kosztuje od 75 tysięcy złotych (blachodachówka) aż do ponad 150 tysięcy złotych (łupek). Solar Roof, położony na podobnej powierzchni, to koszt co najmniej 70 tysięcy dolarów. Różnica w cenie w polskich warunkach to ok. 160 tysięcy złotych. Zbilansować to mogą jedynie oszczędności na energii elektrycznej. Przynajmniej w teorii.

Produkcja energii – ile zyskujemy?

Ceny prądy rosną, co sprawia, że inwestycje w OZE stają się coraz bardziej opłacalne. Podwyżki cen prądu na 2019 roku szacuje się na od 15% do 40%, zakładając zużycie w gospodarstwie domowym na poziomie 300 kWh/miesiąc. Przy średniej na obecnym poziomie – 0,55 zł/kWh, daje nam to 165 zł miesięcznie, 1980 zł rocznie i niemalże 60 tysięcy złotych w okresie 30 lat, na jakie szacujemy użytkowanie opisywanej instalacji Tesli.

W USA kwota ta jest większa i wynosi w analogicznym przypadku około 60 tysięcy dolarów, jak wskazuje Consumer Reports. Wszystko oczywiście przy założeniu, że Solar Roof podpięty do Powerwalla 2.0 jest w stanie w pełni pokryć nasze zapotrzebowanie na energię elektryczną. W ciepłych i słonecznych rejonach USA nie jest to problem. Jak pokazują doświadczenia użytkowników solarnych dachów od Tesli, system taki może wyprodukować 400 kWh tygodniowo w słonecznym okresie. W Polsce nie jest to już takie oczywiste.

W San Jose, z którego pochodzi raport wykazujący 400 kWh/tydz., jest aż 3070 słonecznych godzin w roku. W Polsce jest ich mniej – 1589 h rocznie, co o oznacza, że w optymalnych warunkach w naszym kraju liczyć możemy na średnio ok. 204 kWh/tydz. Daje to niemalże 820 kWh wyprodukowanych w miesiącu – pod dostatkiem do zaspokojenia własnych potrzeb, a także by móc ewentualnie sprzedawać nadwyżkę do sieci jako prosument.

Obecne jednakże regulacje prosumenckie w Polsce nie umożliwiają niestety sprzedaży energii do sieci przesyłowej. Wprowadzona do niej energia może zostać jedynie potem pobrana z powrotem (0,8 kWh lub 0,7 kWh za każdy wprowadzony 1 kWh, zależnie od mocy naszej instalacji). Gdyby jednak było to możliwe to, jeżeli wierzyć zeszłorocznym informacjom koncernów, takich jak PGE czy Energa, można by zarobić na tym 13-14 groszy za wyprodukowanie jednej kilowatogodziny. Przy sprzedawaniu ok. 500 kWh miesięcznie prosument mógłby zarobić 65-70 zł, co w skali roku daje 780 zł, a w całym czasie użytkowania instalacji nawet do 25 dodatkowych tysięcy złotych.

Czy warto kupić solarne dachówki?

Jak widać z wymienionych powyżej kwot, w Stanach Zjednoczonych koszt zaoszczędzonej energii elektrycznej, dzięki posiadaniu solarnego dachu, są już porównywalne z kosztem jego instalacji, szczególnie w tych bardziej nasłonecznionych regionach.

W Polskich warunkach instalacja tego rodzaju nie jest jeszcze opłacalna – z uwagi na znacznie niższe niż w USA ceny energii elektrycznej nie jest w stanie zwrócić się nawet w ciągu 30 lat. Nawet jeżeli do zysku z zaoszczędzonego prądu doliczymy kwoty, jakie zarobić możemy na sprzedaży energii elektrycznej do sieci, to i tak przy 160 tysięcach różnicy w koszcie instalacji „zarabiamy” połowę – 80 tysięcy złotych.

Jeśli jednak ceny energii elektrycznej w kraju będą rosły, to za kilka lat okazać się może, że powyższe wyliczenia nie są już tak jednoznaczne. Jak wróżą niektórzy analitycy, koszty energii elektrycznej mogą w samym tylko 2019 roku wzrosnąć o 40%, co teoretycznie zwiększa zarobioną kwotę do 112 tysięcy złotych, dzięki czemu różnica w kosztach i zyskach z instalacji solarnego dachu od Tesli wynieść może „zaledwie” 48 tysięcy złotych.

Aby solarny dach stał się nad Wisłą realnie opłacalny, jeszcze dużo musi się zmienić w regulacjach i cenach (dachu lub prądu), ale warto obserwować tego rodzaju technologie, bo w dobie rozproszonej energetyki odnawialnej będzie ona coraz popularniejsza.


Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Tesla model Y – konsensus pomiędzy jakością a ceną

Miłośnicy pojazdów elektrycznych w końcu doczekali się: po szumnych zapowiedziach i latach wyczekiwania w marcu 2019 roku zaprezentowano Tesla model Y. To luksusowe auto o dużym zasięgu w USA traktowane jako „kompaktowy” SUV. Do setki rozpędza się od 3,7 do 5,1 sekundy (w zależności od wariantu). Cena wyjściowa rozpoczyna się od 38,5 tys. dolarów.