Francja: Rzeź na polowaniu

Podczas jednego z polowań we Francji, wystrzelono ponad 300 nabojów, od których zginęło aż 158 dzików. Myśliwi potępiają organizatorów – powinni przerwać polowanie kiedy zorientowali się, ile pocisków zostało wystrzelonych.

Jak informuje lokalny, francuski dziennik „L’Ardennais”, polowanie odbyło się 27 listopada w La Croix-Aux-Bois, w Ardenach. Połowa spośród 84 uczestników, należała do lokalnego koła łowieckiego. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zarówno francuskie media, jak i przedstawiciele myśliwych, z niedowierzaniem przyjęli liczbę zwierząt zabitych – było ich niemal czterokrotnie więcej, niż podczas normalnego polowania.  Jean-Pol Gambier, przewodniczący Ardeńskiej Federacji Myśliwych (Fédération de chasse des Ardennes) w rozmowie z „L’Ardennais” powiedział, że „zdecydowanie potępia” liczbę zabitych dzików. 

W czasie polowania wystrzelono ponad 300 nabojów w ciągu kilku godzin. Pomimo dużej liczby odstrzelonych zwierząt, organizatorzy nie zakończyli polowania. Według myśliwego, który brał udział w polowaniu, nie przestrzegano też zasad bezpieczeństwa. – To była prawdziwa rzeź. Niektóre zwierzęta zostawiano ranne, innym brakowało części ciała – relacjonuje myśliwy w wywiadzie dla „L’Ardennais”.

René Debrosse, który kierował całym polowaniem twierdzi, że doszło do „nieszczęśliwego zbiegu okoliczności”, ponieważ myśliwi przypadkowo napotkali tak dużą liczbę dzików na niewielkim terenie.

Do całej sprawy odniósł się także wiceprzewodniczący francuskiej federacji myśliwych, Jacky Desbrosse  – w czasie, gdy czyni się starania, aby umocnić prawowitość myślistwa w naszym społeczeństwie, takich zachowań nie można tolerować, są sprzeczne z naszymi zasadami etyki – powiedział.