Zmiany klimatu Hiszpania inwestuje w ochronę przed powodziami. Co zrobi Polska? 30 maja 2025 Zmiany klimatu Hiszpania inwestuje w ochronę przed powodziami. Co zrobi Polska? 30 maja 2025 Przeczytaj także Zmiany klimatu Pingwiny cesarskie zagrożone. Topniejący lód na Antarktydzie może niszczyć całe kolonie Rekordowy zanik lodu morskiego na Antarktydzie, obserwowany w ostatnich latach w związku ze zmianami klimatu, może mieć poważne konsekwencje dla populacji pingwinów cesarskich. Nowe badania wskazują, że w latach 2022-2024 tysiące ptaków mogły zginąć podczas corocznego pierzenia, gdy zabrakło im stabilnego lodu niezbędnego do przetrwania. Zmiany klimatu Jeziora w Kongu uwalniają CO₂ sprzed tysięcy lat. Naukowcy badają rolę torfowisk Torfowiska od lat uznawane są za jeden z najważniejszych naturalnych magazynów dwutlenku węgla. Wilgotne, pozbawione tlenu środowisko sprawia, że węgiel może być tam przechowywany przez tysiące lat. Najnowsze badania z serca Afryki pokazują jednak, że nawet w takich warunkach część dawno zgromadzonego węgla może wracać do atmosfery. Nie oznacza to utraty funkcji torfowisk, ale wskazuje na bardziej złożony bilans węglowy mokradeł. Rząd Hiszpanii ogłosił właśnie kompleksowy plan ochrony przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, wart 530 mln euro. Projekt zakłada m.in. renaturalizację rzek i nowoczesne mapowanie stref zagrożenia powodziowego. To przykład, jak adaptacja do zmian klimatu może być realizowana na dużą skalę i ważna lekcja dla Polski. Reklama Spis treści ToggleKlimat nie czeka. Hiszpania działaAdaptacja to nowa energetykaPolska kontra woda. Gdzie jesteśmy?Adaptacja to inwestycja, nie koszt Klimat nie czeka. Hiszpania działa 29 maja 2025 roku hiszpański rząd zaprezentował wieloletni plan ochrony społeczności lokalnych przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych. To odpowiedź na coraz częstsze i gwałtowniejsze powodzie, które w ostatnich latach regularnie nawiedzają południowe regiony kraju. Budżet programu wynosi 530 mln euro, obejmuje m.in. działania takie jak: renaturalizację koryt rzecznych – czyli przywracanie rzekom ich naturalnych biegów i funkcji retencyjnych, nowe mapowanie terenów zagrożonych powodzią, z wykorzystaniem danych satelitarnych i sztucznej inteligencji, modernizację infrastruktury przeciwpowodziowej, w tym zbiorników i wałów, wsparcie dla lokalnych samorządów w zakresie zarządzania ryzykiem klimatycznym. Plan wpisuje się w strategię adaptacyjną Hiszpanii do zmian klimatu, która od 2023 roku obejmuje również walkę z suszą, ochładzanie miast i ochronę bioróżnorodności. Mieszkańcy nie chcą czekać na Czechów. Czy podziemny tunel ochroni Głuchołazy przed powodzią? Adaptacja to nowa energetyka Choć program hiszpański nie dotyczy bezpośrednio odnawialnych źródeł energii, jego znaczenie dla zielonej transformacji jest fundamentalne. W dobie kryzysu klimatycznego, adaptacja, obok redukcji emisji, staje się drugą nogą polityki klimatycznej. Renaturalizacja rzek i zwiększenie retencji wodnej to nie tylko ochrona przed powodzią – to także: ochrona infrastruktury energetycznej przed skutkami ekstremalnych zjawisk, wsparcie lokalnych ekosystemów, które pełnią funkcje usług ekosystemowych (np. oczyszczanie wody, chłodzenie powietrza), możliwość lokalnej produkcji energii (np. mikrosystemy hydroenergetyczne, agrofotowoltaika przy zbiornikach wodnych). Dzięki takim inwestycjom transformacja energetyczna zyskuje bezpieczne i stabilne fundamenty. Polska kontra woda. Gdzie jesteśmy? Polska również zmaga się z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi – choć bardziej niż powodzie, odczuwamy skutki suszy, lokalnych ulew i krótkotrwałych nawałnic. Obowiązujący Krajowy Plan Adaptacji do 2030 r. nie został zaktualizowany w świetle nowych danych klimatycznych i nie posiada osobnego budżetu inwestycyjnego. Brakuje nam m.in.: spójnego systemu renaturalizacji rzek – większość inwestycji wodnych wciąż skupia się na betonowaniu i regulacji, systematycznego mapowania ryzyk pogodowych, z uwzględnieniem aktualnych danych klimatycznych, zintegrowania polityki wodnej i energetycznej, np. w zakresie retencji i lokalnej produkcji energii. W Polsce funkcjonują plany zarządzania ryzykiem powodziowym, ale nie mają one charakteru zintegrowanego z polityką klimatyczną ani celami energetycznymi. Przykład Hiszpanii pokazuje, że możliwe jest podejście całościowe – oparte na współpracy między rządem, nauką, samorządami i społecznościami lokalnymi. Adaptacja to inwestycja, nie koszt Hiszpański program ochrony przed ekstremalną pogodą to nie tylko reakcja na zagrożenia, ale inwestycja w odporność społeczeństwa i gospodarki. Dobrze przygotowane mapy ryzyk, naturalne rzeki, lepsze zarządzanie wodą – to wszystko wspiera również rozwój OZE, chroni infrastrukturę i buduje zaufanie do zielonej transformacji. Polska może i powinna czerpać z tych doświadczeń. Bo przyszłość energetyki to nie tylko nowe megawaty mocy z OZE, ale też odporność na realne skutki zmian klimatu, które już są z nami. Zobacz też: Blackout w Hiszpanii – nie OZE zawiodło, lecz infrastruktura Źródło: euronews.com, miteco.gob.es, IPCC, gov.pl Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.