Kielczanie wsiedli na elektryczne skutery

Od 1 kwietnia w Kielcach działa miejska wypożyczalnia skuterów elektrycznych. Jak na razie można nimi podróżować w strefie ograniczonej do ścisłego centrum, ale prawdopodobnie zostanie ona rozszerzona.

Informacje o planach uruchomienia wypożyczalni skuterów w Kielcach pojawiły się w przestrzeni medialnej pod koniec ubiegłego roku. Działanie wypożyczalni, zgodnie z pierwotnym zamysłem, miało być skupione wokół Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji i być uzupełnieniem jego oferty. – Pomyśleliśmy, że skoro świat idzie w kierunku ekologii, to może dobrze by było, gdyby również u nas pojawiło się takie rozwiązanie – powiedziała Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w trakcie rozmowy z Radiem eM Kielce podczas prezentacji skuterów na kieleckim rynku w weekend poprzedzający uruchomienie wypożyczalni. Ostatecznie MPK będzie serwisowało skutery i wymieniało w nich baterie. Operatorem wypożyczalni jest natomiast blinkee.city – firma prowadząca wypożyczalnie m.in. w Krakowie i Trójmieście.

Do skorzystania z miejskiego skutera niezbędna jest rejestracja konta użytkownika i pobranie sprzężonej z nim aplikacji mobilnej. – Osoba w wieku powyżej 14 lat musi mieć kategorię prawa jazdy AM. Bez dodatkowych uprawnień, na podstawie dowodu osobistego, może prowadzić taki skuter osoba, która ukończyła 24 lata – wyjaśniła Elżbieta Śreniawska. Aplikacja pozwoli zlokalizować pojazd znajdujący się najbliżej użytkownika. Po skończeniu jazdy skuter trzeba będzie zostawić w dowolnym miejscu na terenie obsługiwanej strefy. Koszt wynajęcia to 69 groszy za minutę, ale blinkee.city oferuje również abonamenty.

Niestety, już w pierwszych dniach działania wypożyczalni doszło z ich udziałem do kilku nieprzyjemnych zdarzeń. To głównie zarysowania innych pojazdów i nie stosowanie się użytkowników do przepisów ruchu drogowego, zwłaszcza tych dotyczących postoju i parkowania.

źródło: blinkee, em.kielce.pl

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Bałtyk powoli umiera

Morze Bałtyckie jest modelowym przykładem destrukcyjnego wpływu człowieka na środowisko. Płytki, otoczony lądami Bałtyk zmaga się nie tylko ze zmianami klimatycznymi, ale i z zanieczyszczeniami rolniczymi, z kanalizacji deszczowej, z drenowanych torowisk, czy oczyszczonych ścieków, a następnie przekształca się w morze martwe.