Koale już prawie wymarły?

Australijska Fundacja Koala uznała koale za funkcjonalnie wymarłe, czyli takie które nie są zdolne do zwiększenia swojej liczebności. Przyczyną tego stanu rzeczy są nawiedzające Australię fale upałów, wycinanie lasów eukaliptusowych, stanowiących ich pożywieniem, a także choroby.

Najnowsze badania pokazują, że koale będące symbolem Australii, zostały zakwalifikowane jako funkcjonalnie wymarłe. Oznacza to, że jest małe prawdopodobieństwo, aby zwierzęta zdecydowały się na reprodukcję. Wszystko przez nagły spadek ich liczby populacji, a przyczyn tego stanu rzeczy może być kilka: fala upałów, karczowanie lasów eukaliptusowych, choroby, czy zaawansowany wiek osobników.

Australijska Fundacja Koala od 2010 roku monitorowała 128 siedlisk torbaczy. Obecnie koali jest około 80 tysięcy sztuk. Jest to liczba znacznie mniejsza niż przewidywano, dlatego Przewodnicząca Fundacji wzywa obecną władzę o przegłosowanie ustawy o ich ochronie, która została opracowana już w 2016 roku. Koale na południu kraju, a dokładniej w stanie Wiktoria i w Australii Południowej, wyginęły, natomiast w Queensland, Nowej Południowej Walii i Australijskim Terytorium Stołecznym w 2012 roku zostały uznane za zagrożone wymarciem.

– Australijczycy są poważnie zaniepokojeni widokiem ciał martwych koali. Nadszedł czas, aby rząd zaczął szanować te zwierzęta i zarządził ochronę ich siedlisk – mówi Deborah Tabart, przewodnicząca fundacji.

Istotnym problemem w tej sytuacji jest także chów wsobny, czyli krzyżowanie się blisko spokrewnionych osobników. Może to spowodować wystąpienie u nich poważnych chorób genetycznych. Ma to duży związek z występującym brakiem zróżnicowania genetycznego wśród torbaczy. Spadek liczby koali jest ograniczony do ich własnego obrębu, powodując brak dostępu do innych genów.

Natomiast wspomniane wcześniej fale upałów w Queensland i Walii Południowej przyczyniły się do zmniejszenia populacji koali aż o 80%. W 2016 roku grupa ekspertów oszacowała spadek liczebności koali dla poszczególnych miejsc i wyniki przedstawiają się następująco: dla Queensland odnotowano wówczas spadek populacji o 53%, dla Nowej Południowej Walii – o 26%, Victorii – o 14% i dla Południowej Australii – o 3%.