Polska W całej Polsce od kilku tygodni słychać ryk pił 23 lutego 2017 Polska W całej Polsce od kilku tygodni słychać ryk pił 23 lutego 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Lex Szyszko natychmiast do zmiany. Koniec bezmyślnej rzezi polskich drzew. Reklama Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska: Ustawa przygotowana pod koniec zeszłego roku przez ministra środowiska Jana Szyszkę otworzyła zupełnie nowe możliwości masowego, bezmyślnego wyrębu drzew i krzewów. Ostrzegaliśmy o tym na początku grudnia, kiedy ujawniliśmy fatalne projekty ministerialnych ustaw, niszczących system ochrony przyrody w naszym kraju. Ministerstwo lekceważyło jednak uwagi organizacji pozarządowych, opinie ekspertów oraz obawy Polek i Polaków. I nadal to robi, dziś jednak, niespełna dwa miesiące od wejścia w życie ustawy Szyszki, o jej szkodliwości przekonany jest już nawet prezes PiS Jarosław Kaczyński – krytykuje wprowadzone zmiany i zapowiada nowelizację. To głos rozsądku, teraz czas na działanie. Odwrócenie fatalnego “Lex Szyszko” musi nastąpić natychmiast, zanim pod topór pójdą kolejne tysiące cennych drzew w całej Polsce. Drzewa są nam niezbędne do życia, produkują tlen, stabilizują temperaturę w miastach, podczas ulewnych deszczów pomagają zapobiegać podtopieniom, są domem i źródłem pożywienia dla niezliczonych gatunków zwierząt. Ale przede wszystkim drzewa są w dla Polek i Polaków bardzo ważną częścią naszej przyrody. Stanowią o pięknie naszego kraju. Polska tradycja nakazuje nam darzyć je szacunkiem. Ustawa Szyszki to zaprzeczenie tego, co podpowiadają serce i rozum: to prawo koniunkturalne, stworzone dla doraźnych korzyści, pisane w pośpiechu, przyjęte bez jakichkolwiek konsultacji społecznych. Jednak wyrok na polskie drzewa nie jest ostateczny. Jest szansa, aby go odwrócić. Wierzymy, że za słowami Jarosława Kaczyńskiego pójdą jak najszybciej konkretne czyny i posłowie Prawa i Sprawiedliwości ocalą polskie dęby, klony, olchy i wierzby. Tymczasem w Warszawie w nocy z 20 na 21 lutego, Greenpeace przypomniał o trwającej rzezi drzew, wyświetlając w czterech miejscach Warszawy, w których niedawno doszło do bezceremonialnej wycinki drzew dzięki tzw. Lex Szyszko, hasło „Tu byłem – Jan Szyszko”. Fot. Konrad Konstantynowicz / Greenpeace Polska Źródło: Greenpeace Polska Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.