Latające samochody zagwarantują zrównoważony transport?

Kitty Hawk i Uber zapowiadają wprowadzenie do użycia latających samochodów pionowego startu i lądowania (VTOL). Czy jednak ich użytkowanie pozwoli ograniczyć emisję z transportu i będą efektywne ekonomicznie?

Już niebawem futurystyczna wizja małych pojazdów codziennego użytku przypominających połączenie samochodu z helikopterem może stać się rzeczywistością. O takich maszynach jeszcze do niedawna mogliśmy przeczytać w antyutopijnej powieści „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya lub zobaczyć je w kreskówce „Jetsonowie”. Teraz coraz więcej firm zapowiada premierę takich pojazdów. Wszystko po to, by zrównoważyć transport i upłynnić ruch w zatłoczonych miastach.

Latające samochody będą miały możliwość startu jak helikopter, ale utrzymają efektywny aerodynamiczny lot małego samolotu. Istnieją oczywiste korzyści wynikające z wprowadzenia aeromobilów. W zatłoczonych obszarach i regionach geograficznych o ograniczonym dostępie latające samochody pomogą radykalnie zmniejszyć liczbę samochodów na drogach, zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych i oczywiście zmniejszyć ruch.

Badacze z Uniwersytetu w Michigan odkryli, że ogólnie latające samochody radzą sobie lepiej w porównaniu z tradycyjnymi samochodami. – Dla mnie bardzo zaskakujące było stwierdzenie, że aeromobile były konkurencyjne pod względem zużycia energii i emisji gazów cieplarnianych w niektórych scenariuszach. Z pełnym obciążeniem mogą one przewyższyć samochody naziemne, na przykład w podróży z San Francisco do San Jose lub z Detroit do Cleveland – mówi Gregory Keoleian, autor badania.

Naukowcy odkryli, że podróże latającym samochodem na dystansie 100 kilometrów z pełnym obciążeniem spowodowały obniżenie emisji gazów cieplarnianych w porównaniu z samochodami naziemnymi. Całkowita emisja była o 52% niższa niż w pojazdach benzynowych i o 6% niższa niż w pojazdach z akumulatorem elektrycznym.

Jednak jeśli chodzi o krótkie dojazdy, aeromobile mogą nie być najlepszą opcją. Naukowcy podkreślają, że pojazd o masie mniejszej niż 35 kilometrów rzeczywiście produkuje więcej emisji gazów cieplarnianych niż pojazd z silnikiem spalinowym. W rezultacie podróże, w których latające samochody są bardziej zrównoważone niż samochody benzynowe, stanowią tylko niewielką część całkowitej rocznej liczby przejechanych kilometrów na Ziemi. W związku z tym maszyny te będą miały ograniczony udział i rolę w zrównoważonym systemie mobilności.

Foto: Dave Brenner/University of Michigan School for Environment and Sustainability

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Wrocław: Elektrownia słoneczna na dachach bloków bije rekordy

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery aż o 557 ton udało się uzyskać już po pierwszym roku działania Wrocławskiej Elektrowni Słonecznej. W tym czasie udało się też wyprodukować o prawie 10% więcej energii elektrycznej, niż zakładały to prognozy, a wszystko to z pomocą instalacji fotowoltaicznych zainstalowanych na 35 dachach.