“Nie palę byle czym”, czyli walka ze smogiem na Podhalu

Jeszcze do niedawna Podhale, położone u samego podnóża Tatr, kojarzone było z górską naturą i świeżym powietrzem. Teraz sytuacja się zmieniła, bo coraz więcej turystów jest świadomych zagrożenia związanego z zanieczyszczeniem i wybiera czyste powietrze za granicą, na Słowacji czy w Austrii, niż smog w Zakopanem.

Problem smogu w Zakopanem jest coraz bardziej palący. Rok temu wojewódzki sąd administracyjny orzekł, że miasto nie może pobierać opłaty klimatycznej, bo w związku z zanieczyszczeniem powietrza nie spełnia zapisów ustawy zezwalającej na to. Od tego czasu powietrze w tym miejscu nie uległo znaczącej poprawie. Z raportów smogowych wynika, że dopuszczalne stężenia średniorocznego poziomu dla pyłu PM10 i PM2.5 są ciągle przekraczane.

Według analiz prowadzonych przez Tatrzańską Izbę Gospodarczą turystom przeszkadza unoszący się nad Zakopanem smog. To druga na Podhalu, obok fatalnej jakości dróg, kwestia, która zniechęca ich do odwiedzin w tym podgórskim mieście. Miasto w ramach walki ze smogiem zaczęło wymieniać piece węglowe. Według założeń do 2020 r. ma zniknąć ponad 700 z 2,3 tys. palenisk na węgiel. Tempo prac jest jednak zbyt wolne i na razie nie eliminuje problemu palenia w domowych piecach śmieciami.

„Tygodnik Podhalański” w trosce o czyste powietrze oraz aby promować właściwe zachowania związane z ogrzewaniem gospodarstw domowych rozdaje tabliczki „Nie palę byle czym”. Wszyscy mieszkańcy, którzy nie wrzucają do pieców śmieci, mogą odebrać w redakcji tygodnika plakietkę z tym hasłem. Akcja oprócz doceniania pozytywnych, proekologicznych zachowań ma promować miejsca i ludzi, którzy dbają o swój region i o turystów. Tabliczka „Nie palę byle czym” jest też zachętą dla odwiedzających miasto gości do skorzystania z usług obiektu, dla którego troska o środowisko jest ważna.

https://www.youtube.com/watch?v=Oo_UPQxTvdA

Tabliczki można odebrać w redakcjach „Tygodnika”: Nowy Targ, Rynek 11; Zakopane, ul. Zwierzyniecka 14; Szczawnica, ul. Główna 28.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Ostrzeżenia o smogu – kolejny rok absurdu. Polskie progi alarmowania najwyższe w Europie

Polski Alarm Smogowy po raz kolejny sprawdził, ile dni z alarmem smogowym wystąpiłoby, gdyby władze uznały, że Polacy zasługują na zachodnioeuropejskie kryteria ostrzegania o zagrożeniu. W niektórych polskich miastach „francuski” alarm smogowy obowiązywałby przez dwa miesiące. Obowiązujące w Polsce kryteria sprawiają, że pomimo wysokich stężeń pyłów zawieszonych w 2018 w żadnym z miast wojewódzkich nie ogłoszono alarmu smogowego.