Zmieniające się mapy: wycofywanie się wiecznej zmarzliny

Zmiany stref klimatycznych w Ameryce Północnej dotyczą nie tylko terenów Stanów Zjednoczonych, o których głównie pisaliśmy w poprzednich częściach tego cyklu, przesuwają się także granice stref na zimnej północy Kanady. To bezpośredni rezultat zmian klimatycznych na świecie.

W Kanadzie linia wiecznej zmarzliny przesunęła się o 140 km na północ


Źródło: e360.yale.edu

Ziemia ociepla się a, Arktyka odczuwa to najbardziej. Temperatury w regionach północnych rosną prawie dwukrotnie szybciej niż średnia światowa. Ma to ogromny wpływ na wieczną zmarzlinę w tym regionie. W miarę jak linia o średniej temperaturze 0°C przemieszcza się na północ, linia wiecznej zmarzliny również, mówi Kevin Schafer, ekspert ds. wiecznej zmarzliny w Narodowym Centrum Śniegu i Lodu w USA.

Wieczna zmarzlina nie jest szczególnie dobrze udokumentowana – znajduje się pod ziemią, więc poza zasięgiem satelitów, a Arktyka jest słabo pokryta siecią stacji meteorologicznych. „Nie ma zbyt wielu pomiarów prowadzonych na północy”, mówi Schafer. Oznacza to, że znaczna część dowodów na topnienie wiecznej zmarzliny jest ograniczona do specyficznie, dobrze monitorowanych regionów. Jedno z badań w północnej Kanadzie wykazało, że wieczna zmarzlina wokół zatoki James cofnęła się o 120 km na północ w ciągu 50 lat. Badania temperatury gruntu w odwiertach wykazały także ogromne tempo zmian – ok 1-2°C na dekadę.

Przyszłość wygląda tragicznie. Jedno z badań przewiduje, że do 2100 roku powierzchnia wiecznej zmarzliny może spaść dziesięciokrotnie względem obecnej sytuacji – z 4 milionów km2 do 0,4 milionów km2. W ten sposób większość Alaski i południowy kraniec Grenlandii byłyby wolne od wiecznej zmarzliny.

Wycofywanie się wiecznej zmarzliny będzie miało wpływ globalny i lokalny. Przełoży się m.in. na budownictwo w rozmarzającym rejonie, jak i na ekologię całej północy. Lód spaja ziemię, a gdy rozmarznie, to wiele terenów zamieni się w podmokłe. Już teraz w niektórych regionach świata, np. w rosyjskim Norylsku, roztopy powodują zapadanie się budynków, co w konsekwencji sprawia, że nie nadają się one do użytku. Podobny wpływ zmiany klimatu mają np. na drogi na Alasce.

Roztopy powodują także, że dotychczasowo nieprzepuszczająca wody zmarzlina zaczyna ją przepuszczać. W ten sposób liczne jeziora w terenach arktycznych po prostu znikną. „Będzie to miało katastrofalny wpływ na ekologię tego regionu”, mówi Schafer. Dodatkowo, stopnienie zmarzliny spowoduje uwolnienie ogromnych pokładów metanu – gazu cieplarnianego, który tylko przyspieszy ten proces. Pochodzi on z zamarzniętych szczątków roślinnych, które po ociepleniu się powoli powrócą do gnicia.

Foto: Nansen Legacy