Niemiec wygrał z Volkswagenem w sprawie #dieselgate

Niemiecka branża motoryzacyjna w 2017 roku przeżyła duży wstrząs, który bez wątpienia odbił się także na tamtejszej gospodarce. Afera określana mianem „dieselgate” przyniosła gigantyczne straty Volkswagenowi, ale także spadek zaufania do innych niemieckich firm. Wszystko przez fałszowanie wyników emisji spalin pojazdów z silnikami wysokoprężnymi.

Kilka dni temu sąd w Hamburgu stanął po stronie klienta, który wytoczył proces Volkswagenowi. Klient kupił w salonie Tiguana z oprogramowaniem fałszującym wyniki emisji spalin, z czego nie zdawał sobie sprawy aż do czasu afery. W konsekwencji zdecydował się na skierowanie pozwu do sądu, domagając się odszkodowania. Sąd w Hamburgu przyznał mu rację, a niemiecka firma motoryzacyjna została zobligowana do darmowej wymiany auta na nowe, bez fałszywego oprogramowania.

Decyzja sądu nie zwiastuje niczego dobrego dla Volkswagena, ponieważ w innym miastach toczą się podobne postępowania. Producent z Wolfsburga ponosi wiele strat ze względu na gorsze wyniki sprzedażowe oraz finansowe kary. Pozytywne dla klientów rezultaty sądowych procesów skłonią kolejnych do walki o odszkodowania, co z pewnością dodatkowo obciąży firmę.