Wiadomości OZE Niemiecki gigant fotowoltaiczny oskarżony o przemyt paneli 29 listopada 2019 Wiadomości OZE Niemiecki gigant fotowoltaiczny oskarżony o przemyt paneli 29 listopada 2019 Przeczytaj także Fotowoltaika Solarna prognoza pogody. Złe wieści dla prosumentów w Polsce na pierwszą połowę roku Najczęściej sprawdzaną prognozą pogody jest ta dotycząca warunków atmosferycznych na najbliższe godziny lub dni. Tego typu dane obejmują zazwyczaj sumę opadów, temperaturę, wiatr i poziom zachmurzenia. Tymczasem dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych powstają również prognozy dotyczące warunków słonecznych, które pozwalają z większą dokładnością oszacować produkcję energii w nadchodzącym roku. OZE Przyszłość kryptowalut może być zielona? Ustawa Kryptowalutowa a energetyka Na początku grudnia br. prezydent Karol Nawrocki po raz kolejny wykorzystał swoje prawo weta na „Ustawie Kryptowalutowej”, która miała regulować rynek wirtualnych środków płatniczych. Oficjalnie przedstawionym powodem weta, który blokuje m.in. implementację unijnych przepisów, jest zbytnie rozbudowanie przepisów, co miałoby doprowadzić do „nadregulacji”. W cieniu politycznej awantury umyka jednak kluczowy wątek: ekologia. Niemieccy celnicy oskarżyli firmę IBC Solar o przemyt paneli fotowoltaicznych z Chin. Sprawa wiąże się ze źle oclonymi modułami z okresu, kiedy jeszcze obowiązywały karne cła na import z Państwa Środka. Reklama Karne cła na moduły sprowadzane z Chin obowiązywały do września 2018 roku. Według niemieckiej służby celnej, przedsiębiorstwo miało zakupić źle oclone urządzenia i dzięki temu nie musiało płacić dodatkowego podatku na łączną sumę 23 milionów euro. W okresie marzec 2015 – sierpień 2016 IBC dokonało około 60 zakupów modułów, które – według dokumentacji – były produkowane w Indiach bądź Malezji. W rzeczywistości wyrabiane były w Chinach i stamtąd też je sprowadzano. Firma tłumaczy się, że nie miała świadomości występowania tych nieprawidłowości i winą obarcza pośredników. Oskarżenie norymberskiego zespołu służby celnej przejęło biuro w Monachium. W październiku tego roku śledczy przeprowadzili przeszukania domów i biur kadry kierowniczej firmy. W odpowiedzi, przedsiębiorstwo – reprezentowane przez prezesa Udo Möhrstedt – wydało oświadczenie: – Jesteśmy jedną z ofiar tego wielkoskalowego oszustwa. Zawsze kupowaliśmy moduły od importerów w Unii Europejskiej po rozsądnych cenach rynkowych, które zostały właściwie potwierdzone. Czyniąc to, zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby przedstawiać prawidłowe oświadczenia o pochodzeniu produktów. Były one zatwierdzane w różnych okolicznościach przez służby celne. Jako wiodąca firma zajmująca się fotowoltaiką i magazynowaniem energii, w naszym największym interesie jest, aby oszustwo zostało w pełni wyjaśnione. Za podobne przestępstwa niemiecki sąd w 2017 roku skazał kilka osób. Wówczas winni unikając cła, mieli zaoszczędzić nawet 110 milionów euro. Sąd skazał ich na karę więzienia od 4 do 12 miesięcy. Od dłuższego czasu trwają rozbudowane śledztwa. Ostatnim razem służby zatrzymały obywateli Chin za nielegalny import modułów podczas monachijskich targów Intersolar. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.