Ochrona środowiska Niezwykłe znalezisko na wysypisku w Kokotowie. Na miejscu pozostawiono dokumenty tożsamości 17 stycznia 2021 Ochrona środowiska Niezwykłe znalezisko na wysypisku w Kokotowie. Na miejscu pozostawiono dokumenty tożsamości 17 stycznia 2021 Przeczytaj także Ochrona środowiska Żubry coraz bliżej ludzi. Eksperci wskazują na siedliska i dostęp do pokarmu Żubry zaczynają być zauważane w pobliżu pól, miejscowości i ludzkich domów z coraz większą częstotliwością. Jak podkreślają eksperci, nie oznacza to jednak, że w Polsce jest ich za dużo – konflikty z największym lądowym ssakiem Europy często wynikają z niewłaściwego zarządzania siedliskami, zbyt bliskiego kontaktu z człowiekiem oraz ograniczonej dostępności pokarmu w niektórych miejscach. Ochrona środowiska Miedze znikają z polskiego krajobrazu. Średnia powierzchnia gospodarstw wzrosła o 11,3% w ciągu dekady Wąskie pasy nieuprawianej ziemi oddzielające pola mogą być znacznie ważniejsze dla przyrody, niż mogłoby się wydawać. Miedze, wraz z rowami, skarpami, polnymi drogami czy pasami drzew, tworzą siedliska i korytarze ekologiczne dla wielu gatunków zwierząt i roślin. Badania pokazują, że w intensywnie użytkowanych terenach rolniczych takie niewielkie elementy krajobrazu mogą mieć duże znaczenie dla zachowania bioróżnorodności. Na nielegalnym wysypisku śmieci niedaleko Wieliczki znaleziono dokumenty z wrażliwymi danymi. Głupota i swoisty „podpis” sprawcy, przypadek, czy prowokacja? Miejski radny w ogniu oskarżeń Na stercie odpadów znajdował się cały plik dokumentów, które mogą należeć do jednego z miejskich radnych. Oprócz danych firmy i akt sądowych, na miejscu znaleziono również test na koronawirusa oraz baner wyborczy Rafała Trzaskowskiego. Śmieci znaleziono przypadkowo. 7 stycznia zgłoszono ich znalezienie dyżurnemu policji. Toksyczne odpady ze Szwecji użyte do budowy polskich dróg Co się stało? Głos24.pl, który dogłębnie bada tę sprawę, donosi, że służby mundurowe prowadzą śledztwo. Rozpoczęto od osób, które znalazły dokumenty. Co tam robiły? Po co tam były? I wreszcie- kto nagłośnił sprawę w mediach? Oto pytania, na jakie odpowie wstępna faza dochodzenia. Osobie, która dopuściła się czynu może grozić kara za śmiecenie (do 5 tysięcy złotych grzywny) oraz za ujawnienie danych personalnych. Za to Kodeks Karny przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności lub karę pozbawienia wolności do lat dwóch. Nielegalnie działania firmy odbierającej odpady w Bydgoszczy. Miasto zawiadomiło prokuraturę A może jednak prowokacja? Ciekawe są wypowiedzi mieszkańców, jakie przytoczył Głos24.pl. Wielu bulwersuje się, że dzikie wysypisko odkryto dopiero teraz, mimo że jest tam już od 2 czy 3 lat. Inni myślą, że to prowokacja, aby ośmieszyć radnego, a jeszcze inni mówią o celowym działaniu ekologów, którzy chcieli nagłośnić sprawę nielegalnej przechowalni odpadów. Będziemy przyglądać się sprawie i informować Was na bieżąco. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.