Wiadomości OZE Nowa Gwinea oazą bezpieczeństwa dla płazów 17 lipca 2019 Wiadomości OZE Nowa Gwinea oazą bezpieczeństwa dla płazów 17 lipca 2019 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Jedno z największych zagrożeń dla płazów (poza człowiekiem), to grzyb z rodzaju batrachochytrium. Zebrał już zatrważające żniwo – według szacunków przyczynił się do zniknięcia 90 gatunków żab i zmienił status na zagrożony wymarciem wielu innych. Naukowcy zauważyli, że Nowa Gwinea jest wolna od patogenu. Opublikowali wytyczne, jak utrzymać taki stan rzeczy. Reklama Naukowcy z Macquarie University i University of New England w Australii opracowali metody, które zapewnią bezpieczeństwo żabom i nie dopuszczą do rozwoju batrachochytrium. Grzyb uchodzi za najbardziej destruktywny wśród patogenów znanych nauce. Doprowadził do sytuacji, w której 40% globalnej populacji żab znajduje się na skali wymarcia. Odpowiada ponadto za zniknięcie 90 gatunków. Jednym z priorytetów badaczy jest niedopuszczenie do pojawienia się grzyba w Nowej Gwinei. Nowa Gwinea – azyl dla przyrody? Nowa Gwinea to ostoja dla żab – na wyspie żyje 6% gatunków. Jednocześnie jest to jedno z nielicznych miejsc wolne od batrachochytrium. – Wiele tutejszych żab jest ściśle spokrewnionych z australijskimi gatunkami, które choroba zdziesiątkowała, więc podejrzewamy, że również byłyby podatne – stwierdził Simon Clulow z Macquarie University w Sydney. Na szczęście Nowa Gwinea pomimo klimatu sprzyjającemu rozwojowi patogenu, okazała się póki co bezpieczna. W przeciwnym wypadku zagrożone zostałoby ok. 100 gatunków. Naukowcy opracowali zasady profilaktyki i przeciwdziałania patogenowi. Pięciopunktowy program przygotowań, zapobiegania, wykrycia, reakcji i regeneracji ma zapobiec infekcji, a w razie wystąpienia zminimalizować straty. Zespół naukowców edukuje i nawołuje do działania. Swoje postulaty opublikował w „Frontiers in Ecology and the Environment”. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.