Nowa Gwinea oazą bezpieczeństwa dla płazów

Jedno z największych zagrożeń dla płazów (poza człowiekiem), to grzyb z rodzaju batrachochytrium. Zebrał już zatrważające żniwo – według szacunków przyczynił się do zniknięcia 90 gatunków żab i zmienił status na zagrożony wymarciem wielu innych.  Naukowcy zauważyli, że Nowa Gwinea jest wolna od patogenu. Opublikowali wytyczne, jak utrzymać taki stan rzeczy.

Naukowcy z Macquarie University i University of New England w Australii opracowali metody, które zapewnią bezpieczeństwo żabom i nie dopuszczą do rozwoju batrachochytrium. Grzyb uchodzi za najbardziej destruktywny wśród patogenów znanych nauce. Doprowadził do sytuacji, w której 40% globalnej populacji żab znajduje się na skali wymarcia. Odpowiada ponadto za zniknięcie 90 gatunków. Jednym z priorytetów badaczy jest niedopuszczenie do pojawienia się grzyba w Nowej Gwinei.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Nowa Gwinea – azyl dla przyrody?

Nowa Gwinea to ostoja dla żab – na wyspie żyje 6% gatunków. Jednocześnie jest to jedno z nielicznych miejsc wolne od batrachochytrium. Wiele tutejszych żab jest ściśle spokrewnionych z australijskimi gatunkami, które choroba zdziesiątkowała, więc podejrzewamy, że również byłyby podatne – stwierdził Simon Clulow z Macquarie University w Sydney. Na szczęście Nowa Gwinea pomimo klimatu sprzyjającemu rozwojowi patogenu, okazała się póki co bezpieczna. W przeciwnym wypadku zagrożone zostałoby ok. 100 gatunków.

Naukowcy opracowali zasady profilaktyki i przeciwdziałania patogenowi. Pięciopunktowy program przygotowań, zapobiegania, wykrycia, reakcji i regeneracji ma zapobiec infekcji, a w razie wystąpienia zminimalizować straty. Zespół naukowców edukuje i nawołuje do działania. Swoje postulaty opublikował w „Frontiers in Ecology and the Environment”.