Polska Na poznańskim osiedlu ocalono drzewa, które „przeszkadzają w procesji” 04 lutego 2020 Polska Na poznańskim osiedlu ocalono drzewa, które „przeszkadzają w procesji” 04 lutego 2020 Przeczytaj także Polska Nowe fakty w sprawie pumy. Finał wielkiej obławy pod Polanowem Zakończyły się trwające kilka dni poszukiwania drapieżnika, który błąkał się po zachodniopomorskich lasach. W poniedziałek przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku potwierdzili, że puma została bezpiecznie odłowiona i przewieziona do tymczasowego azylu. Akcja zakończyła okres niepewności mieszkańców i turystów w gminie Polanów. Polska NO₂ w warszawskiej SCT spadł o 18%. Co naprawdę wpłynęło na wyniki? Dwa lata po uruchomieniu Strefy Czystego Transportu (SCT) w Warszawie, pierwsze dane pomiarowe wskazują na wyraźny spadek stężeń dwutlenku azotu (NO₂) w jej granicach. Wyniki są określane jako optymistyczne, ale eksperci podkreślają, że przypisanie tej poprawy wyłącznie restrykcjom transportowym może być przedwczesne, ponieważ na sytuację wpływa też wiele czynników zewnętrznych. Administracja osiedla Kosmonautów w Poznaniu przeprowadziła konsultacje w sprawie wycinki dziewięciu drzew rosnących w pobliżu kościoła. 60 mieszkańców wraz z proboszczem chciało ich usunięcia jako powód podając m.in. przeszkadzanie w procesji. Petycje przeciwko niszczeniu zieleni podpisało 800 osób. Administracja postanowiła pozostawić drzewa. Reklama Poznańska parafia chciała ściąć drzewa w pobliżu kościoła Parafianie złożyli wniosek o usunięcie kilkunasto- i kilkudziesięcioletnich drzew, bo przeszkadzały im w drodze do kościoła i w czasie procesji. Argumentowali to bezpieczeństwem – drzewa miały nie tylko stwarzać utrudnienia, ale też powodować upadki i łamanie kończyn. Podobnego zdania był proboszcz ks. Witold Parecki: – Parafianie wystąpili z wnioskiem, bo te drzewa przeszkadzają. Kiedy jest procesja w Boże Ciało czy jak idziemy z okazji Wigilii Paschalnej. Żeby z chodnika drzewa wyrastały, no kto to widział. Wiele parafian się przewróciło, żebra sobie złamało, rękę sobie złamało i to jest ten problem – mówi proboszcz. No kto to widział… Faktem jest, że drzewa rosną na chodniku. Jednocześnie nawierzchnia jest na tyle szeroka, że umożliwia swobodne przejście nawet kilku osobom idącym w jednym rzędzie. W sprawę włączyli się więc inni mieszkańcy. Administracja Kosmonautów, mimo że nie musiała kierować się ich opinią, postanowiła dokonać konsultacji społecznych i uwzględnić je przy podejmowaniu decyzji. Na klatkach bloków wywieszono komunikat z prośbą o opinię w ciągu 30 dni. Ostatecznie zebrano 800 petycji (260 w wersji papierowej), by zachować drzewa. Przytoczono argumenty: drzewa absolutnie nie utrudniają przemieszczania się po chodniku, między nimi są spore odległości i nie naruszają struktury kostki brukowej chodnika, tworzą alejkę, dają cień wracającym z zakupów. Jednocześnie wiadomo, że wpływają na obniżenie temperatury otoczenia. Drzewa (przynajmniej chwilowo) mogą „odetchnąć”. I trzeba mieć nadzieję, że nie będą powodowały więcej złamań. Źródło: portalsamorzadowy.pl Fot. główne: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.