Odpowiedź Ministra Środowiska nie zadowala aktywistów Młodzieżowego Strajku Klimatycznego

Henryk Kowalczyk oficjalnie odpowiedział na Protest Tysięcy Miast. Młodzi aktywiści nie zadowolili się jednak pięknymi słowami ministra – żądają czynów.

W piątek 20 września na ulice 67 polskich miast wyszli młodzi ludzie, by wyrazić swój sprzeciw wobec bierności polityków w kwestii pogłębiającego się kryzysu klimatycznego. Minister środowiska – Henryk Kowalczyk – wystosował oficjalny list do zaangażowanej w protest młodzieży. W pięknych słowach podziękował strajkującym za obecność oraz podkreślał, że jako ich sojusznik – głos protestu nosi głęboko w sercu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

W odpowiedzi wyliczył osiągnięcia rządu: “Prowadzimy kampanie edukacyjne, otworzyliśmy nowe kanały wsparcia finansowego wymiany przestarzałych pieców, termomodernizacji budynków w ramach programu Czyste Powietrze. Stawiamy również na inwestowanie przez domostwa jednorodzinne w odnawialne źródła energii za pomocą dopłat z programu Mój Prąd”.

Aktywiści Młodzieżowego Strajku Klimatycznego nie uwierzyli w słowa przywiązania. Same wymienione przez ministra Kowalczyka działania uważają za nieadekwatne do skali problemu, jakim jest kryzys klimatyczny.

Dziękujemy za wyrażenie aprobaty dla naszej walki, nie chcemy jednak, aby nasze żądania pozostały jedynie „głosem w Pana sercu”(…). Jak wskazuje nauka, a za nią dziesiątki tysięcy protestujących ludzi w naszym kraju: w obliczu kryzysu klimatycznego Polska musi działać i musi działać teraz”. – napisali w odpowiedzi na list ministra.

W wystosowanej odezwie domagają się także spotkania z przedstawicielami rządu – premierem i samym ministrem środowiska oraz wyrażają nadzieję, że na szczycie klimatycznym ONZ w Nowym Yorku jego postawa będzie adekwatna do słów poparcia strajku, które zawarł w liście.