„Opowieści Grety to pic na wodę, fotomontaż”. „Co to za świat w którym ludzie traktują poważnie jakąś siusiumajtkę?”

Po poniedziałkowym wystąpieniu młodej aktywistki na szczycie klimatycznym ONZ nie trzeba było długo czekać na reakcję z każdej strony politycznej. Oprócz komentarzy pełnych poparcia środowisk proekologicznych, pojawiła się także seria negatywnych komentarzy.

Najwięcej emocji wywołała reakcja prezydenta USA Donalda Trumpa na przemówienie szesnastolatki. W odniesieniu do jej wystąpienia, Trump zatwittował: Wydaje się być bardzo szczęśliwą młodą dziewczyną, która czeka na świetlaną i cudowną przyszłość. Miło to widzieć!

Wpis wzbudził falę oburzenia ze strony komentatorów, celebrytów i aktywistów. Stwierdzili, że prezydent drwi sobie z Thunberg. Sprawę podsyciło nagranie, na którym nastolatka przez długi moment patrzy w kierunku Trumpa, a on jej celowo nie dostrzega.

W odniesieniu do jego wpisu Janusz Korwin-Mikke, prezes partii Wolność oraz kandydat na sejm z list Konfederacji, również postanowił zatwittować:

Niezbyt często zgadzam się z JE Donaldem Trumpem – ale tym razem ma absolutną rację: (…) Co to za świat, w którym ludzie traktują poważnie jakąś siusiumajtkę, powtarzającą z przejęciem bzdury usłyszane poprzedniego dnia w telewizji  w audycjach dla idiotów?

Prezes Wolności dołączył w ten sposób do grona prawicowych i związanych z mediami publicznymi dziennikarzy jawnie umniejszających rolę szesnastoletniej Thunberg. Już w poniedziałek w dłuższym artykule dla Onetu Łukasz Warzecha uznał, że piątkowy strajk młodzieży “przypomina fanatyzm religijny” – “Patrząc na Gretę Thunberg, niektórzy przypominają dziecięcą krucjatę z 1212 roku – i nie jest bynajmniej porównanie pochlebne.”, czytamy. W swoim tekście przytoczył również słowa konserwatywnego dziennikarza , Christophera Caldwella, który już wcześniej uznał postulaty Thunberg za radykalne, oderwane od rzeczywistości, a także polegają na uproszczeniu i sianiu paniki.

Inny publicysta, Stanisław Janecki jawnie zbagatelizował powagę przemówienia Thunberg:

Wszystko to po prostu biznes, a rzewne opowieści o wrażliwej Grecie, to pic na wodę, fotomontaż.

Dziennikarz “Do Rzeczy” oraz portalu wp.pl, Marcin Makowski skomentował wystąpienie w ten sposób:

Walka ze zmianami klimatycznymi walką ze zmianami klimatycznymi, ale to się powoli przestaje robić patetyczne, a zaczyna smutne. Dziecko zanoszące się płaczem na skraju czegoś, co wygląda na załamanie nerwowe. Sprawie nie pomaga.

Oceniając te i inne wpisy, satyryczny portal aszdziennik.pl przedstawił dziesięć form negatywnych opinii na temat młodej aktywistki:

  1. Powiedz, żeby wracała do szkoły.
  2. Udaj współczucie.
  3. Nawiąż do afery pedofilskiej z niemieckim eurodeputowanym.
  4. Zwal wszystko na indoktrynację w szkole.
  5. To samo hasło, co poprzednicy, okraś dwiema oczywistościami.
  6. Wymądrzaj się na temat umysłu osoby, której nie znasz.
  7. Zasugeruj, żeby lepiej wzięła się do roboty.
  8. Uderz w tony sakralne.
  9. Wyśmiej emocjonalny ton 16-letniej dziewczyny, która wie, że świat stoi nad przepaścią.
  10. Albo po prostu popisz sobie komentarze u Stanisława Janeckiego.

Do każdego z tych punktów, pokazano po jednym przykładzie, które pojawiły się na Twitterze.

Dla środowisk z drugiej strony, Greta Thunberg stała się jednak nowym symbolem walki z systemem, w którym stawka jest środowisko. Dzisiaj pojawiła się informacja, że aktywistka została laureatką nagrody Right Livelihood Award, którą potocznie nazywa się “Alternatywną Nagrodą Nobla”.