OZE z ośmioprocentowym udziałem w energetycznym miksie wytwarzania

Wszystko wskazuje na to, że polski rząd nie wiąże zbyt dużych nadziei z odnawialnymi źródłami energii. Za największe energetyczne dobro w naszym kraju uznawany jest węgiel kamienny, który w zachodnich państwach Europy odchodzi już w niepamięć. W 2016 roku udział zielonej energii w polskim miksie wytwarzania wzrósł tylko o jeden procent w porównaniu do roku poprzedniego i wyniósł osiem procent. To wynik daleki od tego, co możemy zobaczyć w krajach lepiej rozwiniętych.

Dane pochodzą z analizy opracowanej przez Urząd Regulacji Energetyki. W 2016 roku uzyskano w Polsce 11,769 TWh energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, z wyłączeniem zawodowych elektrowni wodnych. Rok wcześniej z OZE pozyskano w Polsce 10,114 TWh – pomimo, iż oznacza to wzrost o niemal siedemnaście procent, nie determinuje to dużego wzrostu w miksie wytwarzania. Wszystko z powodu kolejnych inwestycji węglowych, które w Polsce wciąż mają się dobrze.

W naszym kraju króluje węgiel kamienny – dzięki niemu wytworzono aż 80,348 TWh energii, co daje pięćdziesiąt procent udziału w miksie. Kiedy skonfrontujemy ten wynik z tym, co udało się uzyskać dzięki zielonej energii, ujrzymy przepaść. Taki stan nie jest jednak efektem niemocy OZE, a raczej braku koniecznych inwestycji w sektor energii odnawialnej.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Polska gospodarką o obiegu zamkniętym? To możliwe

Jednym z najbardziej korzystnych kroków, jeśli chodzi o środowisko naturalne, może być przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym. Perspektywy są imponujące – jak wskazują szacunki, w samej tylko Unii Europejskiej pozwoli to na oszczędzenie 630 miliardów dolarów – ok. 3% PKB – nie wspominając o korzyściach ekologicznych.