Płatne ładowanie na stacjach państwowych spółek

Firma-córka PGE, PGE Nowa Energia zapowiedziała wprowadzenie w drugim kwartale 2020 roku odpłatności na stacjach ładowania samochodów elektrycznych. W tym roku opłaty wprowadzą wszystkie państwowe spółki.

W minionym roku PGE posiadało 32 stacje (64 punkty) ładowania w 19 polskich miastach. Tylko jedna nie była ogólnodostępna. Przez ostatnie 12 miesięcy, pobrano z nich 263 MWh energii elektrycznej. Jak donosi portal wnp.pl, PGE Nowa Energia podwoi ilość ładowarek.

Obserwujemy, że z poziomu unijnego regulacje będą sprzyjać m.in. dalszemu komercyjnemu rozwojowi elektromobilności, magazynowania energii i technologii wodorowych. To również kierunki naszych działań w obszarze innowacji i rozwijanych projektów, które będą w przyszłości stanowić o przewadze konkurencyjnej grupy PGE – komentuje Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE.

Ładowanie z cennikami coraz powszechniejsze

Dotychczas płatne ładowanie było obecne na stacjach GreewWay, EV+, GO+Eauto, Elocity i Zepto. Jednym z pierwszych państwowych dostawców energii elektrycznej do samochodów, którzy przedstawili opłaty za ich usługi był Tauron. Pod koniec minionego roku spółka wprowadziła ofertę promocyjną. Od dziś (27 stycznia) obowiązuje nowa taryfa: dla stacji AC 1,60 zł/kWh, a dla DC 2,21 zł/kWh. Tego samego dnia także Lotos wprowadza opłaty.  Grupa zakomunikowała o zakończeniu programu Lotos Niebieski Szlak. Od dziś za ładowanie kierowcy będą musieli zapłacić 24 złote.

“Jeśli przyjmiemy, że na cykl ładowania przypada średnio 20 kWh energii, to u wiodącego operatora ładowarek w Polsce kierowca, zgodnie z cennikiem, zapłaci 44 zł. To prawie dwa razy więcej niż na stacjach LOTOSU. Trzeba pamiętać, że w przypadku dodatkowych kWh ten koszt u konkurencji będzie jeszcze wyższy” – czytamy na stronie Lotosu.

W połowie roku swoje ceny ma podać także Orlen i Energa.