Podatek od plastiku zostanie przeznaczony na walkę z COVID-19

Od 1 stycznia 2021 roku w UE obowiązuje dyrektywa plastikowa, która zakazuje wprowadzania na rynek plastikowych sztućców, talerzy, czy słomek. Producenci, którzy nie podporządkują się przepisom, będą musieli uiścić podatek w wysokości 80 eurocentów od każdego kilograma tworzywa sztucznego. Zebrane w ten sposób środki zasilą fundusz przeznaczony na walkę z pandemią. 

Podatek naliczany od początku roku

Opłata za opakowania plastikowe, których nie poddano recyklingowi, ma charakter retroaktywny. Oznacza to, że niezależnie od daty przyjęcia unijnych przepisów przez państwo członkowskie, podatek naliczany jest automatycznie od początku roku. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zapłacą producenci plastikowych opakowań

Polsce przyznano ryczałtową zniżkę w wysokości 117 milionów euro. Z kolei każde euro powyżej tej kwoty, trafi do unijnego budżetu. Uzyskane w ten sposób pieniądze zasilą budżet Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy po pandemii COVID-19, tzw. Next Generation EU.

– Naszym zdaniem polski rząd przeniesie całość kosztów tzw. plastic levy na producentów opakowań z tworzyw sztucznych w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) – skomentował w rozmowie z Portalem Komunalnym Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”.

Dziak-Czekan stwierdził również, że takie rozwiązanie skłoni producentów plastikowych opakowań, również tych z zagranicznym kapitałem, do wykorzystywania wytwarzanych w Polsce recyklatów. Prezes “Polskiego Recyklingu” dodał, że przy obecnym deficycie, nie można obciążać kosztami podatku budżetu państwa. 

Wsparcie gospodarki obiegu zamkniętego

Dyrektywa plastikowa ma zachęcić państwa do wypracowania mechanizmu, który zmniejszy skalę wykorzystywania jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych. Ponadto, Unia Europejska ma nadzieję na upowszechnienie się recyklingu i wsparcie idei gospodarki obiegu zamkniętego. 

– Polska powinna implementować unijne prawo w ten sposób, żeby stymulować innowacje w zakresie wykorzystywania odpadów w produkcji opakowań z tworzyw sztucznych, włączając recyklaty ponownie do produkcji – uważa Szymon Dziak-Czekan, i dodaje: – Odciąży to budżet Polski i samorządów oraz oszczędzi środowisko naturalne. W przeciwnym wypadku będzie to narzędzie typowo fiskalne, nie wesprze polskiego recyklingu i gospodarki, a pieniądze zamiast do polskich firm recyklerskich trafią do Unii. 

Źródło: portalkomunalny.pl