Polenergia wkrótce znajdzie się w rękach Dominiki Kulczyk

W dniu 27 sierpnia Dominika Kulczyk podpisała porozumienie ze spółką Mansa Investments. Porozumienie ma prowadzić do wspólnego wykupu akcji Polenergii od pozostałych właścicieli, w szczególności mniejszościowych. Wykup 100% akcji, w konsekwencji pozwoliłby na wycofanie akcji spółki z giełdy. Kwota jaką proponuje Dominika Kulczyk wynosi 20,50 zł, PGE natomiast wystąpiło z ofertą 16,29 za akcję, gdy na wczorajszym zamknięciu notowań płacono 18,65 zł.

W treści wezwania do sprzedaży napisano między innymi: “Wzywający traktują spółkę jako długoterminową inwestycję i centrum kompetencji do rozwoju projektów nie tylko w obszarze energetyki odnawialnej. Pani Dominika Kulczyk posiada kapitał potrzebny do realizacji strategicznych projektów spółki i zamierza kontynuować strategię mającą na celu stworzenie ze spółki największej, prywatnej grupy energetycznej inwestującej nie tylko w Polsce. Wzywający traktują nabycie akcji jako część realizacji długoterminowej inwestycji strategicznej”.

Transakcja planowo ma zostać zrealizowana na Giełdzie Papierów Wartościowych 22 października, natomiast jej rozliczenie ma nastąpić trzy dni później.

Wśród akcjonariuszy oprócz mniejszych, którzy w sumie mają 13,54% akcji, są m.in. Nationale Nederlanden OFE 5,5%, Generali OFE 6,56%, AVIVA OFE 8,21%. Jednym z większych graczy jest natomiast chiński fundusz, który widząc potencjał w sektorze odnawialnych źródeł może nie chcieć sprzedać akcji, co wówczas zablokowałoby wymuszenie wykupu na pozostałych akcjonariuszach.

źródło: pb.pl, polenergia

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Polska tonie w korkach

W Polsce na 1000 mieszkańców obecnie przypada aż 600 samochodów, co stanowi duży problem, jeśli chodzi o organizacje ruchu drogowego. Przez ostatnie 25 lat ilość samochodów wzrosła aż trzykrotnie. Państwo nie jest w stanie przystosować infrastruktury drogowej w tak krótkim czasie. – Jesteśmy narodem wyjątkowo zmotoryzowanym – samochodów używamy częściej niż obywatele Europy Zachodniej – mówił w rozmowie z Pap-em dr Bartosz Bartosiewicz.