Wiadomości OZE Polscy inwestorzy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją na rynku fotowoltaicznym 17 października 2018 Wiadomości OZE Polscy inwestorzy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją na rynku fotowoltaicznym 17 października 2018 Przeczytaj także Fotowoltaika Emisje z elektrowni węglowych obniżają wydajność fotowoltaiki. Roczne straty sięgają 5,8% Nowe badania pokazują, że zanieczyszczenia powstające przy spalaniu węgla mogą obniżać produkcję energii z fotowoltaiki. Straty wynikają nie tylko z emisji CO₂, ale także z aerozoli, które ograniczają dopływ promieniowania słonecznego do paneli. W skali globalnej jest to nawet o kilka procent produkcji energii rocznie. Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, polskie niewielkie firmy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją dużych funduszy inwestycyjnych, które chętnie lokują swoje środki w projektach fotowoltaicznych w Polsce. Powoduje to wypływ środków państwowych wypłacanych w ramach wsparcia OZE. Reklama W październiku i listopadzie tego roku odbyć mają się liczne aukcje energii odnawialnej. Jak wskazuje dziennik, wielu polskich inwestorów będzie miało ogromny problem z wygraniem ich, a ich wyniki okażą się najpewniej gorsze niż w aukcjach w latach 2016-17. W poprzednich dwóch latach w ramach aukcji rozdysponowano środki w wysokości około 1,3 miliarda złotych. Głównym problemem jest tutaj prawo skali. Zagraniczne koncerny z Niemiec, Chin czy Litwy chcą budować duże farmy, a polskie firmy mniejsze i przez to mniej opłacalne. Dla polskiej firmy budowa farmy PV to koszt na poziomie 2,8-3,5 miliona złotych za 1 MW zainstalowanych mocy. Jeśli firma uzyska dopłatę na poziomie 385 zł d 1 MWh, to zyski firmy są minimalne, na poziomie 10-30 tysięcy złotych. Dla porównania, firmy z Chin są w stanie postawić taką farmę za jedynie 2,2-2,5 miliona złotych/MW, przez co przy takiej samej dopłacie generują o wiele wyższy zysk. „Podobnie jak w przypadku farm wiatrowych, tak i w fotowoltaice polski rynek zmierza w kierunku dominacji wielkich inwestorów instytucjonalnych. Jedynym sposobem, by to zmienić, jest wprowadzenie ułatwień dla małych i średnich firm. W obecnych warunkach wystarczyłyby odpowiednie rozwiązania systemowe i te projekty będą bronić się same”, tłumaczy dziennikowi prawnik, Michał Tarka. Eksperci wskazują, że aby pomóc w tej sytuacji, należałoby np. wprowadzić ułatwienia przyłączania nowych instalacji do sieci. źródło: dgp, cire.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.