Elektromobilność Tesla z problemami serwisowymi w Norwegii 09 lipca 2018 Elektromobilność Tesla z problemami serwisowymi w Norwegii 09 lipca 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Autobus zamawiany przez aplikację. Zgierz testuje sposób na wykluczenie komunikacyjne Polskie miasta testują transport na żądanie, który ma uzupełniać tradycyjną komunikację publiczną, szczególnie w obszarach słabiej skomunikowanych. W ramach pilotażowego systemu elektryczne busy kursują po zgłoszeniach pasażerów z aplikacji mobilnej. Elektromobilność Rachunek na 10 mld złotych. Policzono koszty wojny w Iranie dla polskich kierowców Wojna w Iranie nie jest odległym konfliktem bez wpływu na polską rzeczywistość. Jej koszty stały się realnym obciążeniem dla polskiej gospodarki. Najnowszy raport wskazuje, że od rozpoczęcia walk do połowy maja 2026 roku Polska wydała dodatkowe 10 mld złotych na zakup paliw, co było spowodowane wzrostem cen. W tym samym czasie rządowy program CPN przyniósł częściowe zmniejszenie kosztów dla właścicieli aut osobowych. Eksperci są zdania, że należy przygotować się na przyszłe kryzysy w bardziej zrównoważony sposób – zamiast leczyć objawy niedoborów paliw, sugerują budowę strukturalnej odporności. Posłużyć do tego miałyby nadmiarowe zyski sektora paliwowego. Największym rynkiem zbytu Tesli jest Norwegia. Mimo to norwescy właściciele zgłaszają zastrzeżenia do sposobu obsługi klientów. Najczęściej zwracają uwagę na długi czas oczekiwania na kontakt oraz serwis i wymianę części. Tesla twierdzi, że dokonała już ulepszeń, więc klienci powinni wkrótce zauważyć różnicę. Reklama Obecnie w Norwegii zarejestrowanych jest ponad 26 000 pojazdów Tesli, na które przypada 11 punktów serwisowych. Wzrost zainteresowania tymi autami elektrycznymi przekłada się na większe zapotrzebowanie na świadczenie usług serwisowych. Absurdalnie długi czas oczekiwana to jeden z kluczowych problemów. Aart-Jan van Wijngaarden jest właścicielem modelu S 85 D, w którym zepsuł się mechanizm okna dachowego, drzwi oraz kabel ładujący. Kontaktując się z serwisem w styczniu, został wpisany na listę oczekujących i ewentualne naprawy mógł się spodziewać dopiero w kwietniu. Po nowy kabel sam pojechał do Kakstad, gdzie znajdował się najbliższy serwis. W międzyczasie wynikł również problem z baterią 12 V, ale jej wymiana również miała trwać kilka miesięcy. Zdenerwowany całą sytuacją Wijngaarden zaczął tweetować do Elona Muska, mając nadzieję, że jego problemy z baterią i drzwiami zostaną rozwiązane. Jak sam wyjaśnia: „czytałem o ludziach wysyłających skargi do Elona Muska na Twitterze. Tak też zrobiłem, a kilka dni później zostałem umówiony na spotkanie z innym centrum serwisowym w Bergen”. Perypetii z serwisem aut od Tesli takich jak te, które przeżył Wijngaarden, jest w Norwegii sporo. Petter Baardsen kupił w kwietniu model S 85. Tydzień po odebraniu auto przestało działać i zostało odholowane do serwisu w Oslo. Problem okazała się bateria. Jej wymiana początkowo miała trwać od 3 do 6 tygodni, ale ten czas się znacznie wydłużył. Właściciel samochodu po kilku rozmowach z serwisem dowiedział się, że po prostu brakuje części i należy poczekać na ich import do Norwegii. Norweska Rada Konsumentów otrzymała ponad 100 skarg na Teslę w pierwszej połowie tego roku. Firma twierdzi jednak, że lepsza wydajności produkcji przekłada się na brak problemów w serwisie. Rzecznik prasowy podaje również, że Tesla zwiększyła liczbę personelu serwisowego w Norwegii o 30% i poprawiła przepustowość usług oraz zwiększyła serwis mobilny. Elon Musk w odpowiedzi na skargi, napisał na Twitterze: „Norwegowie mają rację, że są zdenerwowani na Teslę. Mamy problemy z rozbudową naszych obiektów usługowych, szczególnie w Oslo. Możemy rozwiązać go za pomocą mobilnych samochodów dostawczych Tesla, ale czekamy na pozwolenie rządu”. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.