Program ochrony zwierząt. Wśród polityków zawrzało

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości prezes Jarosław Kaczyński przedstawił projekt ustawy o ochronie zwierząt. Zbiegło się to z premierą filmu Janusza Schwertnera p.t. “Krwawy biznes futerkowców”, w którym reżyser pokazał warunki panujące w hodowlach zwierząt futerkowych. W Internecie oraz wśród polityków wybuchła dyskusja na temat moralności przemysłu oraz zasadności zakazania tego precedensu.

[ Uwaga! Artykuł zawiera drastyczne zdjęcia. ]

Fotowoltaika od Columbus Energy

Piątka dla zwierząt

W programie “Piątka dla zwierząt”, Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło postulaty mające na celu ich ochronę. Partia zamierza wprowadzić zakaz trzymania zwierząt na krótkiej uwięzi i ograniczenie stosowania kolczatek, a także częstsze kontrole schronisk i pracujących tam osób. W programie znalazł się także zapis o prawie Inspekcji Weterynaryjnej do nakładania mandatów oraz możliwości asysty Policji przy odbieraniu źle traktowanych zwierząt. Jednym z postulatów “Piątki dla zwierząt” jest także humanitarne traktowanie. Właśnie ten punkt obejmuje m. in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, który wzbudził największe emocje wśród polityków oraz Internautów. 

Aktywiści kontra futerkowcy

Janusz Schwertner w filmie “Krwawy biznes futerkowców” przedstawił warunki panujące na jednej z największych ferm zwierząt futerkowych w Polsce. Również Bartek Zając ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki w rozmowie z Noizz.pl podkreślił cierpienie fizyczne i psychiczne, jakiego doświadczają zamknięte w klatkach lisy, norki i jenoty. Aktywista zauważył, że osobniki naturalnie przebywające na wolności, po dostaniu się do niewoli stają się agresywne. Skutkuje to aktami kanibalizmu, samookaleczaniem się, a nawet zagryzaniem młodych przez matki. 

Zdjęcia ze śledztwa Otwartych Klatek na fermie norek w Góreczkach (2020)

Chcemy pokazać, że miarą naszego człowieczeństwa, jest to, w jaki sposób traktujemy zwierzęta. Chcemy zaimplementować rozwiązania, które funkcjonują chociażby w Austrii, Wielkiej Brytanii czy Chorwacji, i dlatego chcemy zakazać hodowli zwierząt futerkowychkomentuje Michał Moskal z PiS. 

Zdjęcia ze śledztwa Otwartych Klatek na fermie norek w Góreczkach (2020)

Walkę aktywistów z hodowcami od lat wspierają m. in. Krzysztof Czabański, były poseł PiS i przewodniczący Rady Mediów Narodowych, a także europosłanka Sylwia Spurek.

Po drugiej stronie barykady

Nie wszyscy są jednak zgodni co do wprowadzenia zakazu. Podkreślany jest aspekt gospodarczy branży futerkowej. Jak podaje portal Świat Rolnika, wpływy do polskiego budżetu z eksportu futer wynoszą 1,5 mld złotych w skali roku. W 2016 r. eksperci ówczesnego Banku Zachodniego WBK w rankingu Eksportowe TOP50 umieścili przemysł futerkowy na 3. miejscu najbardziej perspektywicznych gałęzi polskiej gospodarki. Ponadto branża jest niemal w całości oparta na polskim kapitale – 92% właścicieli ferm deklaruje, że nigdy nie korzystało z zagranicznych źródeł finansowania. Co więcej, pracę może stracić kilkanaście tysięcy osób zatrudnionych w sektorze.

Sprzeciw wobec wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra wyraził m. in. Krzysztof Bosak.

Źródła: noizz.pl, swiatrolnika.info

Foto: Otwarte Klatki