Ekologia Recykling może stać się nierentowny. Ratunkiem wdrożenie ROP 18 maja 2020 Ekologia Recykling może stać się nierentowny. Ratunkiem wdrożenie ROP 18 maja 2020 Przeczytaj także Ekologia System kaucyjny: koniec okresu przejściowego. Czy zwracanie opakowań się opłaca? Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce kończy się okres przejściowy systemu kaucyjnego. Butelki plastikowe, puszki metalowe i szklane butelki wielokrotnego użytku trafiają do obrotu wyłącznie z oznaczeniem kaucji, a każdy konsument, który je zwraca, może odzyskać kilkaset złotych rocznie. To nie tylko krok w stronę ochrony środowiska, ale także finansowa zachęta do zmiany konsumpcyjnych nawyków w celu ochrony domowego budżetu. Ekologia Świąteczne nadwyżki odpadów. Prawidłowa segregacja oraz co zrobić z choinką i żywnością? Koniec świąt to dla systemów gospodarki odpadami jeden z najbardziej obciążających momentów w roku. Do koszy trafiają nadwyżki jedzenia, opakowania po prezentach, dekoracje i choinki. Tymczasem wiele z tych rzeczy można jeszcze wykorzystać, oddać lub prawidłowo posegregować. Podpowiadamy, co zrobić z poświątecznymi nadwyżkami, by mniej trafiło na wysypiska, a więcej zostało w obiegu. Przedstawiciele z branży odzyskiwania surowców są szybszej implementacji ROP, a nawet podatku od plastiku z surowca pierwotnego. “Bez tego wsparcia branża recyklingu jest nieopłacalna, nierentowna. Bez wpływu Covid-19 też by tak było, ale pandemia jeszcze dodatkowo utrudniła działalność branży” – przekonuje Szymon Dziak-Czekan. Reklama W wywiadzie dla PAP Biznes prezes stowarzyszenia “Polskiego Recyklingu” Szymon Dziak-Czekan zwrócił uwagę na negatywny wpływ pandemii COVID-19 i spowolnienia gospodarczego na rynek przetwarzania surowców. Ceny opakowań z surowca pierwotnego gwałtownie potaniały i są bardziej opłacalne od wdrażania produktów z surowca odzyskanego z recyklingu. To oddala Polskę od zobowiązań unijnych i działań związanych z wdrażaniem gospodarki o obiegu zamkniętym. – Jako branża odczuliśmy skutki pandemii – surowce pierwotne, które były drogie, stały się bardzo tanie. Przykładowo, plastik wytwarzany jest z ropy naftowej, więc jeśli spadają ceny ropy, to po prostu taniej jest zrobić coś z surowca pierwotnego niż z recyklatu i producenci wybierają surowiec pierwotny. To spowodowało, że sprzedaż w zakładach recyklingowych stanęła i muszą one zwalniać pracowników. Widzimy też, że znika odpad dobrej jakości do recyklingu – wyjaśnia Dziak-Czekan. Nowy podatek od plastiku Recyklerzy chcą między innymi wprowadzenia podatku od wykorzystania plastiku pierwotnego w nowych produktach, obligatoryjnego wykorzystania surowców z recyklingu w produktach finalnych oraz jak najszybszej implementacji Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Planowo jej przepisy mają zostać uchwalone w lipcu. – Bez tego wsparcia branża recyklingu jest nieopłacalna, nierentowna. Bez wpływu Covid-19 też by tak było, ale pandemia jeszcze dodatkowo utrudniła działalność branży – dodaje prezes “Polskiego Recyklingu”. ROP nie tylko narzuca producentowi danego produktu odpowiedzialność za jego dalsze losy, po konsumpcji, ale również premiuje tych, którzy wykorzystują recyklat do swoich produkcji – za nowe produkty, które zawierają w sobie odzyskany surowiec, ponoszą mniejsze opłaty przy wdrażaniu ich na rynek. ROP sprawiłby wzrost popytu na recyklaty. Jak zauważa prezes “Polskiego Recyklingu”, obecnie, według danych Deloitte, w naszym kraju wprowadzenie na rynek jednej tony opakowań z tworzyw sztucznych kosztuje około 0,6 euro, w Czechach natomiast 206 euro, w Hiszpanii 377, zaś w Austrii 610 euro. Przypomniał dodatkowo, że jeszcze przed stanem epidemii w Polsce do 5 marca wszystkie zakłady recyklingowe miały złożyć nową dokumentację, by mogły funkcjonować. Choć to zmniejszyło szarą strefę, to obciążyło uczciwych przedsiębiorców, a nowe przepisy podwyższyły koszty działalności. Konieczna pomoc dla polskiego recyklingu Skupienie się na ratowaniu gospodarki, przesunie wdrożenie gospodarki o obiegu zamkniętym w czasie. Polska branże recyklingowa przez ostatnie lata rozwijała się dobrze i bez wsparcia prawnego. Jeszcze przed pandemią koronawirusa zakładano, że uda nam się spełnić wymogi unijne z 2015 roku o poddawaniu odzyskowi połowy odpadów komunalnych do 2020 roku. Teraz branża jest w trudnej sytuacji i ten cel może zostać niespełniony lub, co gorsza, poziom recyklingu może gwałtownie spaść. – W najbliższych miesiącach musimy wytworzyć mechanizmy, które podtrzymają branżę, bo zakłady nie mogą funkcjonować poniżej kosztów. Prace nad nowelizacją tarczy to dobry moment, by wprowadzić dosyć szybko przepisy, które wspierają recykling – mówi Dziak-Czekan. źródło: PAP (Biznes) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.