Recykling może stać się nierentowny. Ratunkiem wdrożenie ROP

Przedstawiciele z branży odzyskiwania surowców są szybszej implementacji ROP, a nawet podatku od plastiku z surowca pierwotnego. Bez tego wsparcia branża recyklingu jest nieopłacalna, nierentowna. Bez wpływu Covid-19 też by tak było, ale pandemia jeszcze dodatkowo utrudniła działalność branży” – przekonuje Szymon Dziak-Czekan.

W wywiadzie dla PAP Biznes prezes stowarzyszenia “Polskiego Recyklingu” Szymon Dziak-Czekan zwrócił uwagę na negatywny wpływ pandemii COVID-19 i spowolnienia gospodarczego na rynek przetwarzania surowców. Ceny opakowań z surowca pierwotnego gwałtownie potaniały i są bardziej opłacalne od wdrażania produktów z surowca odzyskanego z recyklingu. To oddala Polskę od zobowiązań unijnych i działań związanych z wdrażaniem gospodarki o obiegu zamkniętym.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Jako branża odczuliśmy skutki pandemii – surowce pierwotne, które były drogie, stały się bardzo tanie. Przykładowo, plastik wytwarzany jest z ropy naftowej, więc jeśli spadają ceny ropy, to po prostu taniej jest zrobić coś z surowca pierwotnego niż z recyklatu i producenci wybierają surowiec pierwotny. To spowodowało, że sprzedaż w zakładach recyklingowych stanęła i muszą one zwalniać pracowników. Widzimy też, że znika odpad dobrej jakości do recyklingu wyjaśnia Dziak-Czekan.

Nowy podatek od plastiku

Recyklerzy chcą między innymi wprowadzenia podatku od wykorzystania plastiku pierwotnego w nowych produktach, obligatoryjnego wykorzystania surowców z recyklingu w produktach finalnych oraz jak najszybszej implementacji Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Planowo jej przepisy mają zostać uchwalone w lipcu.

Bez tego wsparcia branża recyklingu jest nieopłacalna, nierentowna. Bez wpływu Covid-19 też by tak było, ale pandemia jeszcze dodatkowo utrudniła działalność branży dodaje prezes “Polskiego Recyklingu”.

ROP nie tylko narzuca producentowi danego produktu odpowiedzialność za jego dalsze losy, po konsumpcji, ale również premiuje tych, którzy wykorzystują recyklat do swoich produkcji – za nowe produkty, które zawierają w sobie odzyskany surowiec, ponoszą mniejsze opłaty przy wdrażaniu ich na rynek. ROP sprawiłby wzrost popytu na recyklaty. Jak zauważa prezes “Polskiego Recyklingu”, obecnie, według danych Deloitte, w naszym kraju wprowadzenie na rynek jednej tony opakowań z tworzyw sztucznych kosztuje około 0,6 euro, w Czechach natomiast 206 euro, w Hiszpanii 377, zaś w Austrii 610 euro. 

Przypomniał dodatkowo, że jeszcze przed stanem epidemii w Polsce do 5 marca wszystkie zakłady recyklingowe miały złożyć nową dokumentację, by mogły funkcjonować. Choć to zmniejszyło szarą strefę, to obciążyło uczciwych przedsiębiorców, a nowe przepisy podwyższyły koszty działalności.

Konieczna pomoc dla polskiego recyklingu

Skupienie się na ratowaniu gospodarki, przesunie wdrożenie gospodarki o obiegu zamkniętym w czasie. Polska branże recyklingowa przez ostatnie lata rozwijała się dobrze i bez wsparcia prawnego. Jeszcze przed pandemią koronawirusa zakładano, że uda nam się spełnić wymogi unijne z 2015 roku o poddawaniu odzyskowi połowy odpadów komunalnych do 2020 roku. Teraz branża jest w trudnej sytuacji i ten cel może zostać niespełniony lub, co gorsza, poziom recyklingu może gwałtownie spaść. 


W najbliższych miesiącach musimy wytworzyć mechanizmy, które podtrzymają branżę, bo zakłady nie mogą funkcjonować poniżej kosztów. Prace nad nowelizacją tarczy to dobry moment, by wprowadzić dosyć szybko przepisy, które wspierają recyklingmówi Dziak-Czekan.


źródło: PAP (Biznes)