Zrównoważony rozwój Rosnący poziom mórz wymusza zmiany w miastach. Architekci stawiają na miasta-gąbki 14 czerwca 2026 Zrównoważony rozwój Rosnący poziom mórz wymusza zmiany w miastach. Architekci stawiają na miasta-gąbki 14 czerwca 2026 Przeczytaj także Zrównoważony rozwój COP31 stawia na elektryfikację. Świat ma zwiększyć udział energii elektrycznej do 35% do 2035 roku Państwa, które ubiegały się o organizację tegorocznego szczytu klimatycznego zaproponowały nowy globalny cel dla transformacji energetycznej. Do 2035 roku energia elektryczna miałaby odpowiadać za 35% zużycia energii na świecie. Dla Polski oznaczałoby to przyspieszenie zmian w ogrzewaniu, transporcie i przemyśle oraz intensywną rozbudowę infrastruktury energetycznej. Zrównoważony rozwój Zakopane wprowadza uchwałę krajobrazową. Koniec z billboardami i chaosem reklamowym Zakopane przyjęło uchwałę krajobrazową, która wprowadza ograniczenia dotyczące reklam, ogrodzeń i wybranych elementów małej architektury. Celem jest uporządkowanie przestrzeni publicznej oraz ochrona krajobrazu jednego z najbogatszych przyrodniczo miast w Polsce. Zjawiska takie jak przybrzeżne powodzie w nadmorskich miejscowościach stają się obecnie średnio czterokrotnie częstsze niż sto lat temu, niosąc ze sobą niszczycielskie skutki dla setek milionów ludzi. Najnowsze badania naukowe wskazują, że od lat 60. XX wieku ocieplenie klimatu spowodowane przez człowieka jest głównym czynnikiem podnoszenia się poziomu mórz i oceanów. Reklama Ślad człowieka w każdej fali Opublikowany w czasopiśmie Nature artykuł analizuje wpływ działalności człowieka na wzrost częstotliwości występowania ekstremalnych zmian poziomu morza na wybrzeżach od 1900 r. Naukowcy, badając wieloletnie zapisy z mareografów oraz modele klimatyczne, wykazali, że wymuszenie radiacyjne spowodowane przez człowieka czterokrotnie zwiększyło prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych stanów morza. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku zmiany poziomu wód mogły być tłumaczone procesami naturalnymi, ale w połowie stulecia dominującym czynnikiem stały się gazy cieplarniane pochodzące ze spalania paliw kopalnych: ropy, gazu i węgla. W wyniku nakładania się wysokich przypływów i fal sztormowych na już podniesiony poziom morza szczególnie niebezpieczne staje się zjawisko przybrzeżnych powodzi. Eksperci ostrzegają, że nawet stosunkowo niewielki wzrost poziomu wód może mieć dotkliwe skutki dla nadmorskich społeczeństw poprzez: zanieczyszczenie ujęć wody pitnej, erozję infrastruktury brzegowej, straty w mieniu prywatnym. Wzrost prawdopodobieństwa występowania ekstremalnych poziomów morza jest obecnie odnotowywany wzdłuż większości linii brzegowych. Najczęściej w tym kontekście wymienia się Rotterdam w Holandii, Kopenhagę w Danii czy Nowy Orlean w USA. Dodatkowo globalne ocieplenie sprawia, że ocean nie tylko się podnosi, ale i magazynuje ogromne ilości energii – temperatury powierzchni morza rosną w nienotowanym wcześniej tempie, co nasila morskie fale upałów i potęguje siłę cyklonów tropikalnych. Wiele modeli pogodowych wskazuje na sięgające 100% prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska „Super El Niño” do listopada 2026 roku. Szansa na Super El Niño w 2026 rośnie. Eksperci ostrzegają przed rekordowymi anomaliami Miasta-gąbki wśród coraz wyższych fal W obliczu narastającego zagrożenia, urbaniści coraz częściej rozwijają koncepcję „miast odpornych”, które potrafią nie tylko przetrwać kryzys, ale i adaptować się do nowych warunków. Kluczowym trendem staje się idea „miasta-gąbki”, realizowana z sukcesem m.in. w Kopenhadze. Istotą tej strategii jest projektowanie przestrzeni miejskiej w taki sposób, aby potrafiła ona absorbować, zatrzymywać i powolnie odprowadzać wodę, zamiast pozwalać jej na gwałtowny spływ po utwardzonych powierzchniach. Znajduje się to w opozycji do tradycyjnie wykorzystywanych materiałów w obszarach miejskich, takich jak beton i asfalt, które nie pozwalają wodzie wsiąkać w ziemię. Utworzone zielone strefy podczas ulewy lub spiętrzenia wód stają się tymczasowymi zbiornikami retencyjnymi, chroniąc zabudowę mieszkalną. Przykładem prowadzenia takiej polityki miejskiej jest również Rotterdam, gdzie większość obszarów leży poniżej poziomu morza. Z tego powodu miasto inwestuje w wielofunkcyjne przestrzenie publiczne, takie jak amfiteatry i skateparki, które w czasie powodzi zamieniają się w kaskadowe zbiorniki wody. Z kolei w Singapurze niedobór gruntów wymusił implementację idei „miasta-gąbki” – zielone dachy i fasady zatrzymują wodę deszczową oraz chłodzą budynki, co pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie przestrzeni w celu retencji wody. Wyścig z rosnącym poziomem mórz Naukowcy wskazują, że konieczna jest pilna integracja nauki o atrybucji zmian klimatycznych z lokalnymi politykami zarządzania ryzykiem. Nauka o klimacie dzięki dokładnym danym zebranym przez systemy satelitarne, pozwala na monitorowanie kluczowych zmiennych klimatycznych. Eksperci podkreślają, że wyniki tych analiz powinny być niezbędnym elementem przy projektowaniu zabezpieczeń brzegowych. Może to zwiększyć szansę na uniknięcie sytuacji, która ma miejsce w Nowym Orleanie w USA, gdzie analizy wskazują, że dotychczas zbudowane zabezpieczenia mogą okazać się niewystarczające już w ciągu najbliższych dwóch dekad. Choć rozwój OZE daje nadzieję na spowolnienie procesu ocieplenia poprzez ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, to społeczności mieszkające wzdłuż linii brzegowej muszą być przygotowane na konieczność wzmocnienia ochrony wybrzeży. Badacze komentują, że skala przyszłych problemów wynikających ze zmian klimatu zależy od decyzji, jakie będzie tempo odchodzenia od paliw kopalnych. Zobacz też: Dzieciństwo w 35°C. Fale upałów zmieniają codzienność najmłodszych Źródła: Nature, Euronews, BBC, psmsl.org Fot. Canva (Witthaya) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.