Rurociąg w samym sercu Afryki?

Francuski gigant paliwowy Total Patrick Pouyanné rozpoczyna budowę Rurociągu Wschodnioafrykańskiego, który będzie przesyłał ogrzaną ropę naftową. Placem budowy są… parki narodowe i rezerwaty z najbardziej unikatową fauną i florą na całym globie.

Inwestycja warta miliardy

Total rozwija się prężnie. Większość swoich inwestycji realizuje na kontynencie afrykańskim. Rok temu, po kupnie aktywów Anadarko, firma mogła wreszcie zacząć realizować jeden ze swoich największych projektów –  Rurociąg Wschodnioafrykański, który ma obejmować przede wszystkim tereny Ugandy i Tanzanii. Koszt jego wybudowania będzie wynosił ponad 5,5 miliarda dolarów. Zarówno przedsiębiorstwo, jak i rządy krajów, na których powstaje inwestycja nie biorą pod uwagę ekologicznego ryzyka inwestycji. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Czy Afryce grozi katastrofa ekologiczna?

Ekolodzy ostrzegają, że planowane odwierty będą realizowane na terenie jednego z największych rezerwatów szympansów, słoni i lwów. Zaburzy to bioróżnorodność regionu, co może wpłynąć nawet na zmiany klimatu. WWF Uganda wskazuje też na olbrzymi ślad węglowy budowy i porównuje go do rocznego śladu węglowego Danii.

Inne zagrożenia związane z budową

„Jeden pas, jedna droga” to inicjatywa chińskiego rządu, która ma za zadanie wspierać finansowo inwestycje zagrożone przez Covid-19. Okazuje się, że na liście rodzimych i zagranicznych projektów, które otrzymają pomoc od państwa jest również… budowa wschodnioafrykańskiego rurociągu ropy naftowej. Swój protest w tej sprawie wyraziła organizacja pozarządowa BankTrack. Jej argumenty rzucają jeszcze inne światło na sprawę. W swoim raporcie organizacja zauważa, że rurociąg spowoduje również problemy społeczne. W ramach budowy wykupuje się ziemię od tubylców za bardzo symboliczne kwoty i przesiedla się w inne, mniej urodzajne tereny. Uganda i Tanzania to kraje, które utrzymują się głównie z rybołówstwa i rolnictwa, a te sektory najbardziej ucierpią na tej inwestycji. Szacuje się, że akcja przesiedleńcza może objąć kilkanaście tysięcy rodzin oraz pogłębić problem ubóstwa i głodu na tym terenie.