Skutki rozwoju elektromobilności w Polsce znane najszybciej w 2019 roku

Z uwagi na brak konkretów ze strony rządu, zdaniem ekspertów skutki przeznaczenia ponad 19 miliardów złotych na rozwój elektromobilności znane będę nie szybciej niż w 2019 roku. Jakkolwiek w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zapisano 12 flagowych projektów do zrealizowania przez rząd w celu zwiększenia udziału pojazdów elektrycznych w polskim ruchu drogowym, to nie do końca wiadomo w jaki sposób niektóre z tych projektów zostaną zrealizowane.

Jednym z ważniejszych projektów jakie zamierza realizować rząd jest „E-bus”, który skupia się na projektowaniu i produkowaniu pojazdów elektrycznych w Polsce, dedykowanych do pracy w komunikacji miejskiej. Analogiczny projekt „Samochód elektryczny” dotyczyć ma dofinansowań w zakresie samochodów osobowych.

Jak ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, to dwa niezależne projekty: (…) inne prawdopodobieństwo realizacji i inny horyzont czasowy. Komentował on dla PAP rządowy projekt, mówiąc: Popyt na samochody elektryczne jest limitowany ograniczeniami technicznymi – małym zasięgiem tych pojazdów, wysoką ceną oraz niewystarczającą siecią infrastruktury do ładowania baterii. Zdecydowanie większe szanse ma program skierowany na rynek autobusów. W Polsce funkcjonuje kilka wielkich zakładów je produkujących. Jeśli poprawnie będą funkcjonować programy wspierające samorządy przy zakupie elektrycznych autobusów, to jest duża szansa na powodzenie tego projektu.

Obserwacje Farysia z PZPM potwierdza prezes Polskiej Izby Motoryzacji, Roman Kantorski. Sukces obszaru autobusowego jest łatwiejszy do wyobrażenia. Jesteśmy w stanie produkować odpowiednie pojazdy na rynku krajowym – mówi Kantorski – W obszarze samochodów osobowych jest to bardziej skomplikowane – nie mamy na razie nawet projektu konstrukcji takiego samochodu, dopiero będziemy ogłaszać przetarg – dodaje.

Jak podaje resort Energii w naszym kraju działa ponad 300 stacji ładowania samochodów elektrycznych. Według planów ministerstwa do roku 2020 takich stacji ma być już ponad 6500, z czego co najmniej 300 z nich ma umożliwiać szybkie ładowanie. Wybudowanie takiej ilości punktów wymaga nakładów na poziomie 500 milionów złotych.

Ogromne inwestycje mają zaowocować pozytywnym wpływem na polską gospodarkę, ale dopiero – jak oceniają eksperci – w 2019 roku. Jak komentują analitycy „Proces przygotowawczy do uruchomienia zamówień potrwa ok. 2 lat. Do tego czasu muszą zapaść kluczowe decyzje dotyczące specyfikacji tych pojazdów, ich komponentów i infrastruktury, z jakiej będą korzystać. Musi powstać plan, w których fabrykach będą te pojazdy powstawać, czy będą tworzone nowe, wyspecjalizowane zakłady, czy będziemy korzystać z kapitału i firm zagranicznych”.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: