Statkraft buduje pierwszą pływającą farmę fotowoltaiczną w Albanii

Norweski koncern energetyczny Statkraft planuje budowę 2 MW mocy solarnych w Albanii w unikalnym systemie pływającym. Farma znaleźć ma się na rezerwuarze Banja, który jest częścią hydroelektrowni o mocy 72 MW należącej do Statkrafta.

Statkraft Renewables Albania złożył wniosek do tamtejszego ministerstwa energii i przemysłu w połowie grudnia zeszłego roku. „Kolejnym krokiem jest uzyskanie odpowiednich zgód oraz podpisanie umowy na sprzedaż energii elektrycznej zgodnie z ustalonymi taryfami gwarantowanymi”, informuje firma. „Równolegle pracujemy z potencjalnymi dostawcami, by zabezpieczyć systemy, które miałyby być zainstalowane na naszej pierwszej pływającej farmie solarnej”, dodaje Statkraft.

Albański program dofinansowania OZE zakłada, że projekty PV do 2 MW mogą korzystać z taryf gwarantowanych, ale niejasne są kryteria ich zatwierdza oraz czas trwania umowy na sprzedaż wyprodukowanej energii elektrycznej.

To rozwiązanie jest nowoczesną technologią budowy farm solarnych, która umożliwia oszczędzanie terenu stałego i wykorzystanie powierzchni akwenów”, dodaje koncern. Projekt ten ma też pełnić rolę pilotażu przed większą instalacją tego rodzaju, przy wykorzystaniu pływającej membrany, do której bezpośrednio przyłączone są ogniwa PV. Taka konstrukcja ma zapewnić lepsze chłodzenie systemu solarnego.

Projekt ten jest drugą pływającą elektrownią PV w Albanii. Pierwszym to Korporata Elektroenergjetike Shqiptare o mocy niecałych 13 MW.

Potencjał budowy takich systemów w Albanii jest istotny, ponieważ znajduje się tutaj dużo elektrowni wodnych z ogromnym powierzchniami rezerwuarów. Statkraft chce zainwestować w Albanii 1,23 miliarda dolarów, by postawić tam do 2025 roku 6 GW instalacji wiatrowych i 2 GW systemów PV.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Czarna pszczoła powróciła do Polski na dobre?

Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea) prawdopodobnie już na stałe wróciła do Polski. W 2002 roku uznano ją za gatunek wymarły. W 2005 roku zanotowano pierwsze po 70 latach przypadki jej występowania na terenie naszego kraju. W 2018 roku odnaleziono 28 nowych stanowisk. To pozytywna wiadomość, ponieważ zadrzechnia mimo groźnego wyglądu jest nieszkodliwa i w dodatku pożyteczna.