Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Strefa Czystego Transportu w Krakowie: akty wandalizmu i pierwsze mandaty

Strefa Czystego Transportu w Krakowie: akty wandalizmu i pierwsze mandaty

W Krakowie zaczęły obowiązywać nowe zasady wjazdu do miasta w ramach Strefy Czystego Transportu. Choć rozwiązanie od początku budzi emocje i sprzeciw części kierowców – dla większości użytkowników pojazdów są niemal niezauważalne. Miasto podsumowuje pierwsze kontrole, a jednocześnie mierzy się z falą protestów i aktów wandalizmu wymierzonych w infrastrukturę strefy.

925x200 5
Reklama

Nowe zasady transportu w Krakowie

Od początku roku w Krakowie obowiązuje Strefa Czystego Transportu, czyli rozwiązanie mające na celu ograniczenie ruchu najbardziej emisyjnych pojazdów oraz poprawę jakości powietrza w mieście. SCT obejmuje znaczną część metropolii i wprowadza jasne kryteria dotyczące wieku, a także norm emisji spalin samochodów. Wbrew obawom części kierowców, dla mieszkańców Krakowa nowe przepisy nie oznaczają żadnych dodatkowych formalności ani kosztów.

Zgodnie z aktualnymi zasadami, do strefy bez ograniczeń mogą wjeżdżać samochody benzynowe wyprodukowane od 2005 roku lub spełniające normę Euro 4, a także auta z silnikiem Diesla o masie do 3,5 tony, wyprodukowane od 2014 roku lub zgodnie z normą Euro 6. Szacunki miasta wskazują, że wymagania te spełnia około 80% pojazdów należących do mieszkańców Krakowa oraz nawet 70% samochodów zarejestrowanych w powiecie krakowskim. W praktyce oznacza to, że większość kierowców może poruszać się po strefie bez konieczności zgłaszania pojazdu, rejestrowania się w systemie czy wykupienia specjalnych naklejek – pojazdy są identyfikowane automatycznie.

Dla właścicieli starszych samochodów przewidziano jednak okres przejściowy. Pojazdy niespełniające minimalnych norm emisyjnych nadal mogą wjeżdżać do Strefy Czystego Transportu przez najbliższe trzy lata, pod warunkiem wniesienia opłaty. Stawka wynosi 2,50 zł za każdą rozpoczętą godzinę, a kierowcy mają również możliwość wykupienia opłaty dobowej lub abonamentu. Ten czasowy wyjątek ma dać użytkownikom starszych aut przestrzeń na stopniowe dostosowywanie się do nowych regulacji, na przykład poprzez wymianę pojazdu lub zmianę sposobu poruszania się po mieście.

Pierwsze mandaty i wykroczenia

Od początku obowiązywania SCT krakowska straż miejska prowadzi kontrole wjazdów na teren strefy. Jak informują służby, do tej pory przeprowadzono około 500 wyrywkowych inspekcji, głównie w rejonach granicznych Krakowa. W zdecydowanej większości przypadków kierowcy poruszali się zgodnie z przepisami. Odnotowano 61 wykroczeń – 58 osób zostało pouczonych, a wobec trzech kierowców wystosowano mandaty. Jak podkreślają urzędnicy – kary finansowe dotyczyły sytuacji, w których kontrolowani byli agresywni wobec strażników i zapowiadali dalsze ignorowanie zasad SCT. Miasto zapowiada, że w pierwszych miesiącach funkcjonowania stref priorytetem pozostaje informowanie i edukowanie kierowców, a mandaty mają być stosowane głównie wobec osób notorycznie łamiących przepisy.

Kradzież i wandalizm znaków drogowych

Równolegle z kontrolami pojawił się jednak problem aktów wandalizmu wymierzonych w infrastrukturę informacyjną SCT. W pierwszych dniach obowiązywania strefy zniszczono lub skradziono około 20 znaków drogowych w kilkunastu lokalizacjach na terenie miasta. Część tablic została usunięta, inne zamalowano farbą w sprayu. Sprawy te zostały zgłoszone na policję, która prowadzi czynności w celu ustalenia sprawców. Miasto i policja przypominają przy tym o konsekwencjach prawnych takich działań – niszczenie, zasłanianie lub przesuwanie znaków drogowych jest wykroczeniem i może skutkować mandatem w wysokości 400 zł lub skierowaniem sprawy do sądu, gdzie grozi grzywna do 5 tys. zł, ograniczenie wolności lub areszt.

Przeciwnicy Strefy Czystego Transportu

Wokół krakowskiej SCT powstał również zorganizowany sprzeciw części kierowców, skupiony m.in. wokół facebookowej grupy „Blade Runners SCT Kraków”, która w krótkim czasie zgromadziła dziesiątki tysięcy obserwujących. Oficjalnie jej działalność polega na nagłaśnianiu problemów związanych z funkcjonowaniem strefy oraz „nieuczciwego” egzekwowania przepisów. W praktyce grupa stała się przestrzenią mobilizacji przeciwników SCT, krytyki władz miasta oraz miejscem publikowania informacji o lokalizacji znaków i kontroli. To właśnie z aktywnością tego środowiska media i urzędnicy wiążą falę niszczenia i kradzieży tablic informacyjnych o strefie, choć formalnie sprawcy nie zostali jeszcze zidentyfikowani. 

Władze Krakowa podkreślają, że krytyka zasad SCT jest elementem debaty publicznej, ale nie stanowi przyzwolenia dla aktów wandalizmu, przekraczania granic prawa oraz niszczenia infrastruktury miejskiej, a tego typu czyny będą traktowane jako wykroczenia lub przestępstwo, niezależnie od motywacji sprawcy.

Zobacz też: Kradzieże kabli paraliżują stacje ładowania. Rosnący problem elektromobilności w Polsce

Źródła: PAP, Radio Kraków, ZTP Kraków

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.