Substytut baterii litowych

Choć w teorii na rynku baterii istnieje mnogość rozwiązań, obecnie to właśnie technologia litowo-jonowa uważana jest za najbardziej perspektywiczną. Sytuacja ta spowodowana jest wysoką jakością tych produktów. Baterie li-on charakteryzują się dużą gęstością energetyczną, co powoduje dużą pojemność. Jednocześnie mogą w rekordowo niskim czasie być ładowane i rozładowywane, co przekłada się na możliwość ich praktycznego wykorzystania zarówno w małych urządzeniach, takich jak komórki czy laptopy oraz większych, jak choćby samochody elektryczne.

Właśnie ostatnie z wymienionych zastosowań ma niedługo bezprecedensowo zwiększyć na nie zapotrzebowanie – według ostatniego raportu IEA (Międzynarodowej Agencji Energetycznej) ilość samochodów poruszanych bez wykorzystania paliw kopalnych wyniesie od 9 do 20 milionów już w 2020 roku, natomiast do roku 2025 ich liczba może dojść do 70 000 000. W związku z tym rodzącym się, obiecującym sektorem gospodarki, coraz więcej światowej sławy uniwersytetów zajmuje się poszukiwaniem rozwiązań, które jednocześnie zwiększą jakość zbiorników energii tego typu jak i obniżą ich cenę.

Fotowoltaika od Columbus Energy

To właśnie cena jest największym minusem litowo-jonowej technologii. Materiały potrzebne do wytworzenia ogniw tego typu są drogie i trudno dostępne – to lit, nikiel i kobalt. Szczególnie pierwszy z tych nich jest ciężko osiągalny. Lit może być wydobywany na dużą skalę jedynie w kilkunastu miejscach na świecie, co wyraźnie przekłada się na cenę ogniw. Jednocześnie wielokrotnie wskazywano jego duże podobieństwo do sodu, który znajduje się w tej samej grupie układu okresowego. W przeciwieństwie do obecnie wykorzystywanego materiału, pozyskanie sodu jest niezwykle proste – może on być otrzymany w dużych ilościach z wody morskiej, zawierającej sól. Po jakimś czasie okazało się, że pomysł ten cechuje się tylko pozorną prostotą. Wytworzone w ten sposób baterie okazywały się niestabilne chemicznie, mało wydajne oraz ogólnie nieskuteczne.

Ostatnio zagadnieniem zajęła się grupa naukowców z pracujących w porozumieniu dwóch uczelni – amerykańskiego University of Texas i południowokoreańskiego Seoul National University in Korea. Efektem prac okazało się stabilne ogniwo, bazujące na wykorzystaniu tanich i łatwo dostępnych materiałów. Lit został zastąpiony sodem, natomiast nikiel -manganem. Nie udostępniono dokładnych parametrów nowej technologii, to wg. twórców jest ona długowieczna i wydajna. Jej pomysłodawcy deklarują szybkie przejście do  fazy komercyjnej, jednak obecnie ciągle trwają testy wynalazku, który może okazać się przełomowy dla sektora.