Susza. Niżówka hydrologiczna na 50 stacjach w całym kraju. Co to oznacza?

IMGW informuje, że w 50 stacjach w całym kraju odnotowano tzw. niżówkę hydrologiczną. Oznacza to, że stan wód podziemnych ulega gwałtownemu obniżeniu. Skutki suszy mogą być bardzo poważne. 

Niżówka hydrologiczna to tendencja do obniżania stanu wód podziemnych, co przekłada się na poważne niedobory w płytkich ujęciach wodnych. Przepływ wody jest wówczas poniżej średniego niższego przepływu na stacjach monitorujących.  Przyczyną tego stanu jest susza. W kraju obowiązuje z tego powodu trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. 

– Przekroczenie występuje na 50 stacjach i z dnia na dzień ta liczba wciąż rośnie. W porównaniu do tego samego okresu w roku ubiegłym takie dane mieliśmy tylko z ośmiu stacji. Ubiegły rok też był dość suchy, było mało opadów śniegu, a topnienie pokrywy śnieżnej regeneruje wody podziemne. W tym roku opady śniegu również były znikome. To przyczyna, dla której odnotowaliśmy niżówkę hydrologiczną w tak wczesnym okresie. Już obserwujemy wegetację roślin i zmniejszenie zasobów wodnych – wyjaśnia Centralne Biuro Hydrologii Operacyjnej w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie.  

Niżówka hydrologiczna jest częstym zjawiskiem, ale występującym latem. Wywołują ją wysokie temperatury. 

– Marzec i kwiecień to czas, gdy wody gruntowe mogą odbudować się przed okresem letnim. W tym roku to zjawisko nie będzie mieć miejsca. Prognoza sezonowa nie jest zbyt korzystna, nie przewidujemy dużych opadów deszczu. By sytuacja się poprawiła, opady deszczu musiałyby długo trwać, na przykład dwa, trzy tygodnie. Wilgotny maj to jedyna nadzieja, ale nie ma na to widoków. Musimy przygotować się na różne straty, na pewno wzrosną na przykład ceny warzyw i owoców – dodaje IMGW.  

Susza ma poważne skutki rolnicze, ekonomiczne i bytowe. W ubiegłym roku z powodu suszy w województwie lubelskim zabrakło wody w kranach, mieszkańcy czekali na wodę dwa dni. W gospodarstwach rolnych, gdzie mieszkańcy czerpią wodę ze studni, również zabrakło wody. W tym roku scenariusz może powtórzyć się na o wiele szerszą skalę.  

IMGW podaje, że wyróżniane są cztery etapy suszy. Pierwsza to susza meteorologiczna, gdy przez dłuższy okres nie ma opadów, druga to rolnicza, gdy roślinom brakuje wody do wzrostu. Następnie wyróżnia się suszę hydrologiczną, gdy zmniejszają się przepływy wód poniżej średniego niższego przepływu. Ostatni poziom to susza hydrogeologiczna, która jest najdłuższym procesem i ciężko odwracalnym. Wysychają wówczas rzeki i zbiorniki. Do odbudowania zasobów wód podziemnych potrzeba wtedy kilku lat.