Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Światowy Dzień Wody, bez której nie ma prądu. Kryzys hydrologiczny zagraża polskiej energetyce

Światowy Dzień Wody, bez której nie ma prądu. Kryzys hydrologiczny zagraża polskiej energetyce

Polska należy do krajów o najniższych zasobach wody w Europie, a postępujące zmiany klimatyczne sprawiają, że woda staje się towarem deficytowym. Zużycie wody i produkcja energii są ze sobą ściśle powiązane.

925x200 6
Reklama

W 2024 r. sektor energetyczny odpowiadał za aż 88% całkowitego zużycia wody w polskim przemyśle. To aż 4,76 mld m³. W Światowy Dzień Wody eksperci ostrzegają, że dalsze ignorowanie problemu dostępności wody w planowaniu nowych inwestycji może prowadzić nie tylko do degradacji ekosystemów, ale i do poważnych problemów z bezpieczeństwem energetycznym.

Polska spragniona wody

W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie około 1500 m³ odnawialnej wody słodkiej, co jest wynikiem niemal trzykrotnie niższym od średniej unijnej. 

W obliczu postępujących zmian klimatu i coraz częstszych susz, Światowy Dzień Wody staje się pretekstem do postawienia fundamentalnego pytania: czy w kraju dotkniętym deficytem wody wystarczy zasobów do produkcji energii w obecnym modelu transformacji

Stres wodny w energetyce

Bez wody nie ma prądu ze spalania paliw kopalnych – elektrownie cieplne (węglowe, gazowe i jądrowe) potrzebują jej ogromnych ilości do chłodzenia. Jednocześnie w Polsce trwa intensywna rozbudowa mocy gazowych, które często lokalizowane są na obszarach dotkniętych silnym stresem wodnym. Aż 18 z 32 istniejących i planowanych jednostek gazowych znajduje się w regionach, gdzie presja na wodę jest największa, m.in. nad Górną Odrą i Wartą. 

Silny stres wodny oznacza, że już dziś woda nie jest wykorzystywana w regionie w sposób zrównoważony. Musimy pamiętać, że Polska jest krajem ubogim w zasoby wodne, a susza będzie stanowić coraz większe wyzwanie dla całej gospodarki. Planowanie nowych elektrowni bez uwzględnienia ograniczeń hydrologicznych przenosi ryzyko na środowisko i społeczności lokalne. Nie powinniśmy budować elektrowni tam, gdzie brakuje wody – mówi Robert Wawręty z Towarzystwa na rzecz Ziemi.

Jeśli uwzględnić wszystkie rozwijane projekty elektrowni (zarówno budowane jak te dopiero planowane), Polska może mieć ok. 10 GW bloków gazowych typu CCGT i kolejne 5 GW jednostek OCGT. Do tego dochodzą elektrociepłownie. Mimo to, według informacji fundacji Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, żadna z głównych polskich spółek wytwarzających energię nie posiada strategii wodnych.

Kierunek: OZE i odzyskiwanie energii

Rozwiązaniem problemu „wodozależności” polskiej energetyki jest przyspieszenie transformacji w stronę odnawialnych źródeł energii. Farmy wiatrowe i fotowoltaiczne są najbardziej odporne na suszę, ponieważ niemal nie wymagają wody do produkcji prądu. 

Polska stoi przed wyborem: kontynuować rozwój technologii zwiększających presję na zasoby wodne, czy przyspieszyć transformację w kierunku systemu energetycznego odpornego na niedobory wody – tłumaczy Robert Wawręty.

Ignorowanie ograniczeń hydrologicznych w planowaniu inwestycji to ryzyko miliardowych strat z tytułu utraty wartości elektrowni, które w upalne lata mogą być zmuszone do ograniczania produkcji z powodu zbyt niskiego stanu rzek lub zbyt wysokiej temperatury wody. Z tego powodu eksperci wskazują, że w dalszym planowaniu transformacji energetycznej, jednym z kluczowych czynników powinno być zmniejszenie presji na rzeki.

Zobacz też: 4 tys. lokalizacji pod elektrownie wodne i 5 tys. obiektów do likwidacji. Sprzeczne sygnały dla rzek

Źródła: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, EKO-UNIA, Fundacja Mission Possible

Fot. Canva (Loïc Alejandro, Fahroni) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.