Szykują pozew na Elona Muska – autopilot w Tesli źródłem wypadków

Autopilot w pojeździe to bardzo przydatna funkcja dla długodystansowych kierowców. Niestety nieprawidłowo użytkowana może okazać się źródłem wielu niebezpiecznych sytuacji drogowych. Kilku użytkowników zanadto zaufało niezawodności tego systemu w pojazdach Tesli. Czy przez to założyciel firmy, Elon Musk zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?

Niebezpieczni kierowcy

Niestety wielu użytkowników nowej technologii Tesli nie do końca wie, jak prawidłowo z niej korzystać. Jednym z przykładów jest 58- letni kierowca rozpędzony do 135 km/h, jednocześnie… płukający zęby!

Innym razem kanadyjski kierowca wraz ze swoim pasażerem postanowił uciąć sobie drzemkę, podczas gdy autopilot przekroczył prędkość 100 km/h. Kierowcy zdający relację ze zdarzenia twierdzą, że pojazd poruszał się z dwoma rozłożonymi siedzeniami z prędkością 140 km/h. Sprawa ostatecznie trafiła do sądu.

Autopilot nie zastąpi kierowcy

Autopilot pełni jedynie funkcję wspomagającą kierowcę, ale w obecnie znanej nam technologii nie jest jego zamiennikiem. Jak każdy system, nie jest też doskonały i wymaga ciągłej uwagi użytkownika. Według przepisów kierowca powinien podczas jazdy z autopilotem mieć obie ręce położone na kierownicy.

– Żaden obecnie dostępny w sprzedaży samochód nie jest w stanie jechać samodzielnie bez udziału kierowcy – podaje National Highway Transportation Safety Administration

Co jest nie tak z Autopilotem Tesli?

Niestety, pomimo zainstalowanego radaru, ośmiu kamer i czujnika ultradźwiękowego, autopilot Tesli nie należy do najlepszych systemów dostępnych na rynku.

Radar dalekiego zasięgu zainstalowany w pojeździe nie jest w stanie odróżnić infrastruktury drogowej od nieprzewidywalnych sytuacji na drodze: wypadków, samochodów stojących na pasie awaryjnym, karetek pogotowia itp. Ponadto przy większych prędkościach autopilot został zaprogramowany na „ignorowanie” pobocza.

Oczywiście, jeśli autopilot jest stosowany poprawnie przez użytkownika, w nietypowych sytuacjach na drodze kierowca zawsze jest w stanie zareagować. Sytuacja przedstawia się inaczej, jeśli kierowca akurat postanowił uciąć sobie drzemkę…

W ciągu ostatnich 3,5 roku autopilot Tesli doprowadził do 11 wypadków, w których przeważało zderzenie z pojazdem ratunkowym znajdującym się na poboczu. Przyczynił się do 17 obrażeń i jednego zgonu.

Śledztwo NHTSA w sprawie wypadków z udziałem Autopilota Tesli

National Highway Transportation Safety Administration wszczęła dochodzenie w sprawie powiązania  systemu Autopilota Tesli z wypadkami między styczniem 2018 a lipcem 2021. To nie pierwszy raz, kiedy rząd bada autopilota Tesli.

Incydenty miały miejsce w Arizonie, Kalifornii, Connecticut, Florydzie, Indianie, Massachusetts, Michigan, Północnej Karolinie i Teksasie.

Dochodzenie może ostatecznie doprowadzić do zmian w przyszłych wersjach autopilota Tesli i innych systemów autonomicznych.

Brak odpowiednich materiałów w technologii Tesli

Tesla w odróżnieniu od innych dużych firm zajmujących się pojazdami autonomicznymi, we wszystkich zamontowanych autopilotach nie używa lidaru.

Lidar to swego rodzaju radar używający laserów zamiast fal radiowych. Jest w stanie precyzyjnie wykrywać obiekty i szacować ich odległości.

Dochodzenie może również pośrednio mieć wpływ na zmianę nastawienia Tesli co do używanych materiałów.

Stanowisko Tesli

Jeszcze w kwietniu tego roku Elon Musk twierdził, że Autopilot może pomóc w zmniejszeniu liczby wypadków nawet o 50%.

Według Tesli głównym czynnikiem wpływającym na dotychczasowe wypadki była rozbieżność między instrukcjami dotyczącymi użytkowania autopilota a zachowaniem kierowców.

Firma oczekuje od kierowców zachowania czujności podczas korzystania z funkcji autopilota. Uważają, że niektórzy kierowcy traktują autopilota jako funkcję posiadającą zdolność do autonomicznej jazdy z niewielką lub zerową potrzebą monitorowania, lub bez interwencji człowieka.

Ponadto Tesla ogłosiła niedawno, że zaczęła używać kamer wewnętrznych do monitorowania uwagi kierowców i ostrzegania ich, kiedy tracą uważność.

źródło: komputerswiat.pl, businessinsider.com, autoswiat.pl, theconversation.com