Vestas najpopularniejszym dostawcą turbin w USA

Turbiny wiatrowe to podstawa wytwarzania energii płynącej z wiatru. Z roku na rok są one coraz bardziej nowoczesne, co przekłada się na ilość generowanej przez nie energii. Na świecie liczy się przede wszystkim dwóch dostawców – Vestas oraz GE. Rywalizacja między nimi jest coraz bardziej zacięta. Rynek Odnawialnych Źródeł Energii ciągle się rozwija, dając przy tym spory potencjał do powiększenia kapitału. Firmy chcą więc to wykorzystać, oferując nowsze turbiny, które są pełne nowoczesnych technologii. Na amerykańskim rynku po kilku latach dominacji GE – na pierwsze miejsce wkroczył duński Vestas.

Według danych opublikowanych przez Amerykańskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej (AWEA) – w 2016 roku Vestas prześcignął dotychczasowego lidera na terenie Stanów Zjednoczonych. Turbiny firmy Vestas wyprodukowały 43% energii wiatrowej (3,53 GW), co w porównaniu do 42% energii powstałej dzięki turbinom GE (3,415 GW) nie jest olbrzymią przewagą. Po 13 latach ciągłej dominacji GE można jednak odnotować to jako sukces, pozytywnie rokujący na kolejne lata. W 2015 roku sytuacja wyglądała odwrotnie — farmy wiatrowe wykorzystujące turbiny Vestas wyprodukowały o 18% energii mniej, niż farmy, na których zastosowano turbiny GE. Widać, że duńska firma poczyniła postępy w niedługim czasie, odrabiając całkiem pokaźną stratę do najgroźniejszego rynkowego konkurenta.

Amerykański rynek stanowi monopol dla GE oraz Vestas. Próbujący gonić konkurencję Siemens, może pochwalić się udziałem na poziomie 10% (829 MW) w statystykach wyprodukowanej energii wiatrowej. Nie jest to procent, którego nie można dostrzec, lecz w porównaniu z liderami rankingu, wynik ten nie jest zanadto okazały. Niemiecki producent nie może być jednak zadowolony, ponieważ to jeden z gorszych rezultatów od czasu, kiedy w 2006 roku wszedł na amerykański rynek. Opublikowane wyniki to jasny sygnał do tego, by rozpocząć pogoń za liderami rankingu, prezentując coraz to ciekawsze projekty, które pozwolą przyciągnąć potencjalnych inwestorów oraz przedsiębiorców. Liderowi rodem z Danii należy pogratulować sukcesu, a przede wszystkim rozwoju marki, która w ciągu kilku lat stała się jedną z najpotężniejszych, a zarazem najbardziej rozpoznawalnych firm związanych z zieloną energią.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Czarna pszczoła powróciła do Polski na dobre?

Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea) prawdopodobnie już na stałe wróciła do Polski. W 2002 roku uznano ją za gatunek wymarły. W 2005 roku zanotowano pierwsze po 70 latach przypadki jej występowania na terenie naszego kraju. W 2018 roku odnaleziono 28 nowych stanowisk. To pozytywna wiadomość, ponieważ zadrzechnia mimo groźnego wyglądu jest nieszkodliwa i w dodatku pożyteczna.