Vestas zbuduje farmę wiatrową w Zachodniej Australii

Firma Vestas podpisała właśnie kontrakt na dostawę turbin wiatrowych oraz usługi inżynieryjne związane z instalacją i uruchomieniem farmy wiatrowej Yandin w Zachodniej Australii. Budowana inwestycja warta jest około 400 milionów dolarów i ma mieć moc aż 214 MW.

Za inwestycją stoi koncern energetyczny Alinta Energy z siedzibą w Sydney. Spółka przewiduje, że instalacja uruchomiona zostanie w połowie 2020 roku. Ma to być największa instalacja wiatrowa w tym stanie. Farma Yandin ulokowana będzie niedaleko miasta Dandaragan, około 175 kilometrów na północ od Perth. System składać będzie się z 51 turbin o mocy 4,2 MW każda.

Budowa tej instalacji zapewnić ma około 150 miejsc pracy. Firma nie podała, jakie będzie zatrudnienie po jej uruchomieniu.

Yandin podłączona ma być do linii 330 kV należącej do Western Power. By było to możliwe, dobudowane zostać musi około 10 km linii przesyłowej oraz stacja transformatorowa. Właścicielem i operatorem tych zasobów będzie Western Power. Vestas odpowiedzialny będzie nie tylko za budowę instalacji, ale także jej utrzymanie, zgodnie z długoterminową umową serwisową. – Chcę podziękować dzierżawcom tego terenu, hrabstwu Dandaragan i Western Power, za ich wsparcie – powiedział dyrektor Alinta Energy, Ken Woolley. – To pierwsza bezpośrednia inwestycja naszej firmy w system energii odnawialnej i bardzo cieszymy się, że ma miejsce w naszym stanie, w Zachodniej Australii.

Jak dodaje Woolley, inwestycji tej kształt nadała także lokalna społeczność. Budowa tej farmy możliwa jest dzięki stabilnym przepisom energetycznym stanu. – Yandin to kluczowy projekt dla Vestasa, dla Alinta i dla Zachodniej Australii – podsumowuje szef działu sprzedaży na Australię i Nową Zelandię w firmie Vestas, Peter Cowling.

źródło: renews.biz

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Gwiazdor serialu „Beverly Hills, 90210” został pochowany w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów

Luke Perry, aktor najbardziej znany z roli Dylana McKaya w serialu „Beverly Hills, 90210”, zmarł w marcu tego roku na skutek udaru. Sophie Perry, córka aktora, podzieliła się za pomocą mediów społecznościowych ostatnią wolą swojego ojca: był nią ekologiczny pochówek w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów.