Elektromobilność W Niemczech jest więcej ładowarek niż aut elektrycznych 21 stycznia 2019 Elektromobilność W Niemczech jest więcej ładowarek niż aut elektrycznych 21 stycznia 2019 Przeczytaj także Elektromobilność Ceny paliw rosną, kierowcy patrzą na auta elektryczne. Rynek zaczyna się zmieniać Wzrost cen paliw na globalnym rynku zaczyna wpływać na decyzje zakupowe konsumentów, zwiększając zainteresowanie elektromobilnością. Historia pokazuje, że utrzymujący się wzrost cen paliw może skutecznie wpłynąć na nawyki zakupowe i układ sił w przemyśle motoryzacyjnym. Elektromobilność Napięcia wokół SCT w Krakowie. Prezydent miasta zapowiada ulgi i zmiany Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie wywołała poważny spór polityczny i protesty mieszkańców. W odpowiedzi na rosnącą krytykę prezydent Aleksander Miszalski zapowiedział korektę zasad funkcjonowania strefy. Zmiany mają ułatwić wjazd do miasta części kierowców. Statystyki federalnego stowarzyszenia branżowego – Bundesverband der Energie- und Wasserwirtschaft (BDEW), pokazują, że pod koniec 2018 roku w Niemczech było więcej ładowarek do aut elektrycznych niż samych elektryków (napędzanych wyłącznie energią elektryczną lub częściowo w trybie plug-in). Reklama Dane pokazują, że na koniec 2018 roku w Niemczech było ponad 16 tys. publicznych stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Z nich aż 12% stanowią te szybkiego ładowania. W przeważającej części (3/4) ich głównymi operatorami są koncerny energetyczne. Łączna liczba stacji w grudniu 2018 roku wynosiła 16,1 tys. Nie są one jednak w pełni rentowne, jak zauważa Stefan Kapferer z BDEW. Nierentowność stacji ładowania wynika przede wszystkim z faktu, że jest ich więcej niż samochodów elektrycznych. Według danych zebranych przez stowarzyszenie od stycznia do listopada 2018 roku w Niemczech zarejestrowano 3,2 mln aut, ale tylko 1,6 % z nich to elektryki. Nie jest to najlepszy wynik, także ze względu na fakt, że w Niemczech obowiązuje program dopłat do zakupu aut elektrycznych. W 2017 roku u naszych zachodnich sąsiadów zarejestrowano 14,4 tys. elektryków, a w 2018 roku 16,2 tys. Lepszy wynik odnotowały hybrydy – w 2017 roku było ich 14,8 tys. a w 2018 już aż 27,5 tys. Natomiast z badań prowadzonych przez stowarzyszenie producentów ACEA wynika, że w III kwartale 2018 roku w Unii Europejskiej zarejestrowano 72 tys. aut wyłącznie elektrycznych. To spory wzrost, bo aż 30% w porównaniu do roku poprzedniego. Jeszcze lepsze wyniki osiągnęły hybrydy – tu odnotowuje się wzrost rejestracji o 37,1%. Przypominamy, że polski rząd zapowiedział, że do 2025 roku w Polsce zostanie zarejestrowanych aż milion aut elektrycznych. Dane z września 2018 roku pokazują, że odsetek nowo zarejestrowanych elektryków w porównaniu do aut z napędem tradycyjnym wynosił zaledwie 0,09 %. Obserwatorium Paliw Alternatywnych informuje: „Mimo wejścia w życie Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, Polska była jednym z nielicznych państw członkowskich Unii Europejskiej, w których nastąpił spadek popularności samochodów elektrycznych wśród nabywców. W III kwartale 2018 r. nad Wisłą zarejestrowano 286 osobowych EV – o 12,3% mniej niż w roku ubiegłym. Wzrosła za to liczba rejestracji „klasycznych” hybryd, osiągając poziom 5 508 szt. (wzrost o 51,1% r/r). Jednocześnie jednak, wbrew ogólnemu trendowi obserwowanemu w Unii Europejskiej, w Polsce zwiększyła się popularność Diesla (31 786 szt., wzrost o 4,3% r/r)”. źródło: orpa.pl, gramwzielone.pl Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.