W Poznaniu powstaje największy park miejski w Polsce – Park Rataje

Inwestycje w zieleń miejską odnawiają i uatrakcyjniają przestrzeń, dzięki czemu zaniedbane do tej pory miejsca zyskują nowe życie, a okoliczni mieszkańcy otrzymują dodatkowe tereny do szeroko rozumianej rekreacji. Do takich działań zalicza się budowa poznańskiego Parku Rataje, a o postępującej realizacji tej inwestycji opowiedział Tomasz Lisiecki, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu.

„Inwestycja jest realizowana w Poznaniu na terenie prawobrzeżnej dzielnicy Poznania – Rataje, między osiedlem Polan, osiedlem Rzeczpospolitej i osiedlem Jagiellońskim. To przedsięwzięcie, które ma połączyć dolny i górny taras Rataj. Jest to realizacja zapisów określonych w miejscowych planach zagospodarowywania przestrzennego. Na dzień dzisiejszy w dyspozycji miasta mamy około 18 hektarów i chcemy te 18 hektarów przekształcić w teren zdecydowanie bardziej przyjazny dla mieszkańców”, podkreślił Tomasz Lisiecki.

Park Rataje będzie największym obiektem tego typu w Polsce. Na jego obszarze znajdzie się m.in. „ogród zmysłów”, oddziałujący na zmysły węchu, słuchu, wzroku i smaku, a z myślą o niewidomych zostanie on dodatkowo wyposażony w ścieżkę sensoryczną, pobudzającą zmysł dotyku. Strefa wypoczynkowa zostanie wzbogacona o ławki i stoliki do gry w szachy, a także o leżaki i hamaki. W obszarze przeznaczonym na rekreacje znajdzie się plac zabaw.

Inwestycja jest obecnie w ostatniej fazie realizacji. Najważniejsze elementy wyposażenia parku, takie jak ławki i kosze na śmieci, zostały zamontowane, działa już fontanna.

„Mieliśmy gruzowisko (…), a [obecnie] mamy uporządkowane alejki, zarówno piesze, jak i rowerowe, mamy też oświetlenie. Docelowo na tym terenie ma zostać ustawionych 200 ławek i 100 koszy, kilkanaście leżaków i hamaki, więc myślę, że mieszkańcy Rataj będą zadowoleni”, powiedział przedstawiciel Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu.

Inwestycja realizowana jest przez spółkę Poznańskie Inwestycje Miejskie i powstała dzięki uzyskaniu dofinansowania pochodzącego z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Ostrzeżenia o smogu – kolejny rok absurdu. Polskie progi alarmowania najwyższe w Europie

Polski Alarm Smogowy po raz kolejny sprawdził, ile dni z alarmem smogowym wystąpiłoby, gdyby władze uznały, że Polacy zasługują na zachodnioeuropejskie kryteria ostrzegania o zagrożeniu. W niektórych polskich miastach „francuski” alarm smogowy obowiązywałby przez dwa miesiące. Obowiązujące w Polsce kryteria sprawiają, że pomimo wysokich stężeń pyłów zawieszonych w 2018 w żadnym z miast wojewódzkich nie ogłoszono alarmu smogowego.