W wielkopolskim Brudzewie powstanie ogromna farma fotowoltaiczna

W Brudzewie w powiecie tureckim powstanie farma fotowoltaiczna o mocy 70 MWp, zajmująca powierzchnię 110 hektarów – poinformował w komunikacie prasowym Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów Konin. Realizacja inwestycji potrwa 24 miesiące, a jej koszt to około 200 mln zł.

Farma fotowoltaiczna, która powstanie na terenach zrekultywowanych po eksploatacji górniczej, będzie największą i najbardziej wydajną w Polsce. Obecnie działające farmy fotowoltaiczne nie przekraczają mocy 4 MWp. Zaliczają się do nich obiekty w Czernikowie, Ostrzeszowie, Cieszanowie czy Kolnie.

Inwestycja, jaką planuje przeprowadzić ZEPAK, może stać się jednym z filarów Wielkopolskiej Doliny Energii. Zgodnie z tą koncepcją tereny we wschodniej Wielkopolsce, w subregionie konińsko-tureckim, miałyby się stać zagłębiem energetycznym opartym na odnawialnych źródłach energii. Fotowoltaika to jednak nie jedyny pomysł na wdrożenie tej wizji. Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego planuje postawić na energetykę wodorową. W tym celu powołany został zespół doradczo-ekspercki “H2-Wielkopolska”. Ma on konsolidować środowiska samorządowe, biznesowe, naukowe i społeczne, by doprowadzić do wdrożenia i rozwoju w tym regionie nowoczesnych technologii opartych na wodorze.

Przypomnijmy, tereny położone we Wschodniej Wielkopolsce były jednym z największych zagłębi węgla brunatnego. Stopniowe odchodzenie od wydobycia węgla i energetyki węglowej poskutkowało powstaniem trudnych do zagospodarowania terenów pokopalnianych. Z początkiem roku pracę zakończyła ponadto Elektrownia Adamów w Turku.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Bezemisyjny rejs Grety Thunberg

Jak poinformował kapitan, jacht został zaprojektowany z myślą o prędkości, a nie luksusie. – Nie ma pryszniców ani toalet, do wypróżniania posłuży niebieskie wiadro – dodał. Załoga zapewniła, że podróż powinna przebiegać tak szybko, jak będzie to możliwe, ale z uwagi na trwający sezon huraganów na Atlantyku niczego nie można być pewnym. 18-metrowy jacht wyposażony jest w panele słoneczne i podwodne turbiny, które wytwarzają energię elektryczną, pozwalając na bezemisyjną podróż. Silnik ma być używany tylko w sytuacji kryzysowej.