Wielka Brytania trzykrotnie zwiększa liczbę zwierząt laboratoryjnych

Władze Wielkiej Brytanii w zeszłym roku wydały pozwolenia, na mocy których do kraju zostało wwiezionych ponad 6700 zwierząt. Ssaki naczelne trafiły do laboratoriów, gdzie będą poddawane testom farmakologicznym i chemicznym. 

Trzykrotnie większa liczba zwierząt laboratoryjnych

Z danych, które pochodzą z 2018 roku wynika, że w Wielkiej Brytanii przeprowadzono 3170 testów laboratoryjnych na ssakach naczelnych. 80% dotyczyło substancji chemicznych lub leków. Pozwolenie, które władze kraju wydały w roku ubiegłym, zezwala już na sprowadzenie 6752 zwierząt. Oficjalna zgoda obowiązuje sześć miesięcy. Oznacza to, że cześć zwierząt trafiło już do laboratoriów.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zwierząt laboratoryjnych może być więcej

Sprowadzone zwierzęta to głownie makaki. Ponad 6100 pochodzi z Mauritiusa, kolejne 600 z Wietnamu. Liczby te oparte są o zezwolenia wydawane przez rządową Agencję ds. Zdrowia Roślin i Zwierząt (APHA). Przedstawiciele organizacji Primate-Welfare próbują ustalić, dlaczego w ostatnim roku liczba ssaków sprowadzanych na cele laboratoryjne tak znacząco wzrosła. 

Działacze na rzecz ochrony zwierząt podejrzewają również, że przewożonych naczelnych może być znacznie więcej. Zgromadzone dane nie uwzględniają bowiem firm, które zajmują się hodowlą.

Zagrożenie także dla ludzi

Eksperci ostrzegają, że sprowadzanie tak dużej liczby ssaków naczelnych może stanowić również znaczące zagrożenie dla ludzi. Razem z liczbą zwierząt wzrasta ryzyko rozprzestrzeniania się chorób. Naczelne mogą przenosić m.in. wirusa ptasiej grypy czy chorobę Creutzfeldta–Jakoba.

Źródło: rp.pl