Wykryto trującą substancję w elektrykach i hybrydach VW

Okazuje się, że niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen ma problemy nie tylko z normami spalania w silnikach diesla, ale także z rakotwórczym kadmem, który został wykryty w obudowach ładowarek dla samochodów elektrycznych i hybrydowych. Sprawa jest poważna, ponieważ używanie kadmu – metalu stosowanego w urządzeniach elektrycznych, takich jak telewizory, zostało zakazane w większości rodzajów części samochodowych 3 lata temu.

Sprawa została zgłoszona przez koncern do Federalnego Urzędu Samochodowego w Niemczech. Ładowarki zostały zainstalowane w ciągu ostatnich 6 lat w pojazdach w pełni elektrycznych oraz hybrydach plug-in. Po wykryciu problemu poinformowano 20 lipca bieżącego roku władze koncernu o ładowarkach, z których każda zawiera 0,008 grama metalu. Według VW nie zidentyfikowano dużego niebezpieczeństwa związanego z uszkodzonymi częściami. Zainfekowane elementy są uszczelnione kilkoma warstwami obudowy. Problemy mogą pojawić się, gdy pojazdy będą poddawane recyklingowi lub zdemontowane.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Trefna partia ładowarek pochodzi od dostawcy, którego nazwa firmy jest nieznana. Przedstawiciele Volkswagena zareagowali natychmiastowo. Wstrzymano dostawy skażonych elementów dla elektryków. Jak informuje niemiecki portal thelocal.de, dostawy zostały ponownie wznowione po zmianie dostawcy części. Sprawa skażonych elementów pozostaje w toku.

Przedstawiciele VW w komentarzu dla agencji AFP powiedzieli, że potencjalna decyzja niemieckiego urzędu będzie dotyczyć 124 tysięcy pojazdów.

Więcej informacji na temat niemieckiego koncernu: Amerykański sąd zatwierdził ugodę Volkswagena i właścicieli aut z silnikami TDI.

Źródło: thelocal.de, electrive.com