Zakopane nadal pobiera opłatę klimatyczną

Kiedy w lipcu bieżącego roku Sąd Administracyjny w Krakowie zabronił pobierania opłaty klimatycznej w Zakopanem uznając ją za bezzasadną, wielu turystów było usatysfakcjonowanych z takiego obrotu sprawy. Przed wyrokiem sądu każdy dzień pobytu w zimowej stolicy Polski wiązał się z koniecznością uiszczenia opłaty na rzecz ochrony klimatu i środowiska w wysokości 2 zł od osoby. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jakość powietrza w tym mieście jest katastrofalna i tylko w 2017 roku normy obecności cząstek PM10 zostały przekroczone tam już 49 razy. Już wcześniej na taką rozbieżność zwrócił uwagę profesor krakowskiej ASP Bogdan Achimescu, który nie poprzestał na przestrogach i skierował sprawę do sądu. Niestety okazało się, że Zakopane wciąż nie dostosowało się do prawomocnego wyroku wydanego przez państwową instytucję.

– Władze Zakopanego chwalą się, że stan powietrza nie jest taki zły, bo w innych miejscowościach bywa jeszcze gorszy. Marne to pocieszenie dla kogoś, kto chce wypocząć z rodziną oddychając czystym powietrzem. Niestety, w tym roku Zakopane znowu zanotuje nie tylko dobowe przekroczenia, ale prawdopodobnie nie spełni też dopuszczalnych norm rocznych. Powietrze w mieście nadal jest brudne – skomentowała działania miasta Małgorzata Smolak, prawniczka Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Jeszcze przed skierowaniem pozwu sądowego Fundacja ClientEarth oraz Akcja Demokracja zebrały 5 tysięcy podpisów na rzecz zniesienia opłaty klimatycznej w mieście Zakopane. Nie zrobiło to wrażenia na lokalnym samorządzie, co skłoniło krakowskiego profesora do złożenia stosownego wniosku do Sądu Administracyjnego w Krakowie. Pomimo korzystnego dla mieszkańców Zakopanego orzeczenia sądu, władze miasta nie zamierzają go respektować. Co gorsza nie zanosi się, aby cokolwiek miało się zmienić w tej sprawie.

Fotowoltaika od Columbus Energy